KUCHNIA

Drożdżowe chrupiące gofry

Już jakiś czas temu robiłam drożdżowe gofry, ale jakoś zapomniałam się podzielić z Wami tym szczęściem, więc dziś nadrabiam. Nie wiem jak to u Was bywa, ale u mnie w domu niezależnie od tego ile gofrów nie zrobię to i tak zawsze jest za mało. Drożdżowe gofry smakują jak za dawnych lat, chrupiące w środku, a mięciutkie wewnątrz, i nawet po ich wystudzeniu to się nie zmienia, czyli nie robią się gumowate.  Cukier w przepisie został zredukowany do minimum, bo mleko które użyłam jest wystarczająco słodkie,  poza tym banan nie dość, że skleja ciasto to dosładza całość. Nie lubię bardzo słodkich deserów,  wiec jeżeli używam bananów to zazwyczaj jeden banan zastępuje mi 50 g cukru, czyli gdy użyjecie innego mleka niż ja (niesłodzonego) to dodaj do ciasta, a dokładniej do zaczynu drożdżowego  2 łyżki cukru. Jeżeli chcielibyście raczyć się ciepłymi goframi na śniadanie, to można przygotować ciasto wieczorem, a na etap wyrastania ciasta wstawić miskę do lodówki na tzw. zimne wyrastanie. Rano wyjąć ciasto z lodówki i  odczekać chwilę, aż osiągnie temperaturę pokojową, a potem spokojnie piec, myślę że za takie wakacyjne śniadania będziecie bohaterami w swoich domach 🙂

Składniki na około 10 sztuk:

3 kubki mąki  (1 kubek to około 150 g mąki)

1,5 kubka mleka (u mnie sojowe waniliowe)

50 g świeżych drożdży

1 banan

Przygotowanie:

rozgnieć banana lub zblenduj.

Do jednego tylko banana nie chciało mi się wyciągać blendera, a jak widać widelec też ogarnie temat. Powinna powstać w miarę jednolita papka, w konsystencji przypominająca rozmieszane jajko. Przyjmuje się, że 1 średni (około 200 g )  banan zastępuje 2 jajka.

Podgrzej mleko do temp. nie wyższej niż 40 C i rozpuść w nim mleko (z dodatkiem cukru jeżeli to konieczne, czyli niesłodzone mleko)

Odstaw zaczyn, na 10-15 minut aby się aktywował.

Do dużej miski przesiej mąkę ze szczyptą soli.

Do mąki dodaj pozostałe składniki (zaczyn i banana).

Dokładnie wszystko wymieszaj.

Odstaw ciasto w ciepłe miejsce, do czasu aż podwoi swoją objętość. Mi to zajęło 30 minut, bo smażyłam konfiturę truskawkową i w kuchni było bardzo ciepło.

Rozgrzej gofrownicę, nie wiem jaką moja ma zakres temperatury, ale ustawiłam ją z doświadczenia na 3/4 mocy. Rozłóż ciasto równomiernie ale nie za dużo, bo to ciasto drożdżowe i rośnie podczas pieczenia.  Ciasto trochę klei  i ciągnie, ale można to rozpracować, po pierwszej partii będziecie wiedzieć co i jak 🙂

Gofry  piecz na złoty kolor, mi to zajmowało 5- 7 minut każdy.

Swojego gofra przygotowałam w wersji RAW, czyli z truskawkami , bananem i listkami mięty, ale niestety tylko ugryzłam, bo okazało się, że Miśkowi mało i rzucił się na mojego, będąc pewnym że już po sesji zdjęciowej i można jeść, a ja tylko się odwróciłam, aby odłozyć aparat 🙁

Reszta domowników dostała gofry podane z jeszcze ciepłą konfiturą truskawkową oraz wegańską bitą śmietaną, tak tak nawet takie cuda można już kupić!

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.