Bezglutenowe placuszki marchewkowe

Te placuszki wzbudziły zachwyt u mnie w domu, pewnie dlatego że rzadko przygotowuję tego typu dania i najwidoczniej to si musi zmienić.  Głównym ich składnikiem jest marchew, ta oczywiście pochodzi z mojego ogrodu, więc nawet jej nie obieram tylko dokładnie szoruję. Dodatek przypraw nadaje im lekko orientalnego smaku, ale bez obaw nie są pikantne.  Placuszki trzymają idealnie formę po smażeniu, więc śmiało nadają się do zabrania ze sobą do pracy , i jestem pewna, że podpieczone na grillu będą jeszcze lepsze 🙂

Składniki na  6 sztuk:

około 300 g marchewki

pół selera

mała cebula

około 30 g mielonego siemienia lnianego

100 g mąki z ciecierzycy

około 150 ml wody

pół łyżeczki kurkumy

łyżeczka soli

łyżeczka mieszanki garam masala

łyżeczka granulowanego czosnku lub ząbek świeżego

pęczek pietruszki lub kolendry

  W dużej misce wymieszaj mąkę, wodę, siemię i przyprawy. Z mąką ciecierzycową trzeba trochę popracować, bo mogą robić się grudki.

Marchew i seler zetrzyj na tarce na grubych oczkach, dodaj do masy mącznej razem z posiekaną cebulką i pietruszką.

Dokładnie wymieszaj masę. Możesz też śmiało przygotować do tego etapu dużo wcześniej, a nawet przechowywać w lodówce kilka dni i smażyć tuż przed posiłkiem.

Smaż na złoto z obu stron (około 5 minut pierwsza strona, ciut krócej druga).

Placuszki podałam z ryżem i sałatką z ogórków.

 

Tak wyglądał mój obiad i Miśki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.