Bezglutenowy, bez cukru fit jabłecznik
Ten jabłecznik to same bezy. Bez glutenu, bez cukru, bez nabiału, bez jajek (wegański wiadomo). Zainspirowałam się przepisem ulubionego blogera http://programistapogodzinach.pl/deser/szarlotka-na-kruchym,-zytnim-spodzie- , ale on szalony zrobił maleństwo 18 cm, za co moje Miśki by mnie zjadły, ze taka malizna. Zrobiłam przede wszystkim wersję bezglutenową tego ciasta, a w sumie deseru, bo tak naprawdę do są pieczone jabłka pomiędzy kruszonką.
Składniki na tortownicę o średnicy 25 cm:
250 g mąki owsianej
1 średni banan
100 g zimnego masła czyli oleju kokosowego (ewentualnie innej wegańskiej margaryny)
szczypta soli
łyżeczka cynamonu
łyżeczka kardamonu
*łyżeczka imbiru (nie dodawałam, bo ciasto było pieczone z zamiarem poczęstowania Klaudii, która nie trawi imbiru)
4-6 jabłek w zależności od wielkości (5 średnich)
50-100 g płatków migdałowych lub innych ulubionych posiekanych orzechów
Przygotowanie kruchego ciasta:
Wszystkie suche składniki wymieszaj, wysyp na dużą deskę/blat dodaj zimny olej kokosowy i banana.
Dużym nożem siekaj wszystkie składniki i zagarniaj, siekaj i zagarniaj do środka, aż ciasto zacznie się sklejać w kruszonkę. * W między czasie dostałam spóźniony ale jakże miły prezent urodzinowy w postaci musującego wina, chyba Wam jakiś konkurs zorganizuję, bo z mim piciem to mi wystarczy do następnych urodzin 😉
Po 5-10 minutach siekania i zagarniania uformuj kulę z ciasta, zawiń w folię spożywczą i umieść w zamrażalniku na czas przygotowania jabłek (10-15 minut).
Jabłka obierz ze skórki, wydrąż gniazda nasienne, przekrój na 4, a następnie w cieniutkie plasterki. Skrop sokiem cytrynowym, żeby nie ściemniały.
Formę do pieczenia wyłóż papierem do pieczenia, i na grubych oczkach tarki zetrzyj 3/4 ciasta równomiernie je rozkładając na dnie. Podpiecz w nagrzanym do 190 C piekarniku przez 15 minut.
Na podpieczony spód wyłóż równomiernie jabłka. Zetrzyj resztą ciasta na wierz i posyp płatkami migdałowymi delikatnie mieszając z ciastem. Możesz opcjonalnie posypać łyżką cukru, ja użyłam resztek kandyzowanego. Całość dociśnij dłonią. Piecz przez 40-45 minut ww 185-190 C na środkowej półce piekarnika.
Oczywiście ja musiałam serwować Miśkom jeszcze gorące ciasto, więc lekko się jeszcze rozpadało, ale po całkowitym wystudzeniu ładnie się wszystko trzyma. Poniżej na zdjęciu tuż po wyjęciu z formy.
Smacznego!
ps. To białe to moje ostatnie odkrycie, czyli wegańska bita śmietana w spreju 🙂