Viva my, czyli trejaże gotowe.

Jak pamiętacie w zeszłym roku chciałam lekko odświeżyć altankę malując tylko okna, a skończyło się na tym że pomalowaliśmy wszystko co się dało.  Tu przeczytacie całą historię: /http://www.greenscarf.pl/robie-mi-zyciu-idzie-czyli-viva-ja/ Trejaż,  dzielący nasz ogród na dwie równe części był pomalowany w  „kratkę” bo w zeszłym roku za późno wpadałam na genialny pomysł malowania, i fasola, która już się po nim…

Rudi czekam na Ciebie!

Wiecie, że ogród to druga po gotowaniu moja pasja, chociaż w sumie joga powinna być na miejscu pierwszym, ale joga to raczej styl życia, więc jest ponad wszystko. W każdym bądź razie okrągły rok w ogrodzie jest u mnie mnóstwo zwierzaków, czy to moje psy, koty a ale ptaki wyjątkowo sobie ukochały ty miejsce, a…

Styczeń w ogrodzie

Jeszcze 2-3 lata temu, zanim spełniłam swoje marzenie o ogrodzie styczeń i luty to były dla mnie najgorsze w pełnym tego słowa znaczeniu miesiące w roku. Ten okres ze względu na moją pracę zawodową, a jestem księgową kojarzył mi się tylko i wyłącznie z bilansem. Przez pierwszy kwartał roku moja rodzina wiedziała, ze lepiej mnie…

Jesień w ogrodzie, czyli byle do wiosny

W zeszłym tygodniu wzięłam specjalnie urlop, aby uczyć się do egzaminu. Jak to bywa, robiłam wszystko byleby się nie uczyć. I tak na moje nieszczęście, z mojego „biura” mam widok na ogród i wiecie jak to jest,  z jednej strony wizja niezdanego egzaminu, a z drugiej kolejny tydzień odkładana jakaś inna zaległość, i gdy już…

Delikatny lifting mojego ogrodu, czyli ja tylko pomaluję okna.

Dwa lata temu uparłam się  i postanowiłam po swojemu zrobić ogród na tyłach domu. Zanim w ogóle się do tego zabrałam dzielnie przez rok się uczyłam (kurs) jak projektować ogród oraz ,jak uprawiać warzywa itd  (drugi kurs), przeczytałam masę książek, magazynów itd.  Co prawda jakieś doświadczenie, niewielkie ale zawsze miałam, bo od roku miałam tez…

Jak pozbyć się mszycy bez chemii?

  Niestety, ale mój ogród zaatakowała mszyca. Bezczelnie wysysa soki z bobu, wiciokrzewu,   rzuciła się na dalie. Mam na nie ekologiczny patent w formie oprysku, jest banalnie prosty do zrobienia, co prawda nie działa od razu jak chemiczny oprysk, ale po 3-4 opryskach mszyca pójdzie sobie … no pójdzie sobie daleko 😉 W zeszłym…