• DOM&OGRÓD

    Ogród w nowej odsłonie, czyli jak wykorzystać stare koszyki i drzwi od szafki

    Postanowiłam zrobić porządek na strychu, a że uwielbiam starocie to możecie sobie wyobrazić ile skarbów tam ukrywam, bo cały czas coś przerabiam i zmieniam w domu, wyszukuję na pchlich targach. Ogród ma dopiero 3 lata, więc cały cały czas coś zmieniam, przesadzam, dosadzam, rozmnażam itd.  Postanowiłam dać kolejne życie moim rupieciom i nadać charakteru mojemu ukochanemu miejscu. Musiałam rozwinąć przed Miśkiem wizję, bo był mi potrzebny, ale na szczęście u niego już obudził się instynkt  ogrodnika, co prawda bardziej od technicznej strony, ale od czegoś trzeba zacząć. Na strychu znalazłam różnej maści koszyki, pojemniki, półeczki, figurki i różnej maści pierdoły. Do tego napadłam na sklep ogrodniczy (promocja była, musiałam 😉…

  • DOM&OGRÓD

    Ziołowy kącik w ogrodzie

      Jak zapewne wiecie, mój ogród „powstał” 3 lata temu. Zaprojektowałam go od zera, przygotowywałam się do tego pół roku, a i tak cały czas coś zmieniam, przesadzam, dokupuję. Końca nie widać, ale to mi absolutnie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Z całą rodziną już od piątku nie możemy się doczekać soboty i niedzieli bo przeważnie spędzamy te dni na krzątaninie w ogrodzie, a to się coś pomaluje, a to poobcina, tu się skubnie groszek…  Ostatnio pod pędzel poszły stare doniczki ceramiczne, Miśka jakoś tak bez celu się błąkała po ogrodzie, to jej znalazłam zajęcie. Naprawdę, nie ma nic lepszego dla dzieciaka jak bezkarne babranie się w prawdziwej! farbie. Cały czas pozostaje…

  • DOM&OGRÓD

    Viva my, czyli trejaże gotowe.

    Jak pamiętacie w zeszłym roku chciałam lekko odświeżyć altankę malując tylko okna, a skończyło się na tym że pomalowaliśmy wszystko co się dało.  Tu przeczytacie całą historię: /http://www.greenscarf.pl/robie-mi-zyciu-idzie-czyli-viva-ja/ Trejaż,  dzielący nasz ogród na dwie równe części był pomalowany w  „kratkę” bo w zeszłym roku za późno wpadałam na genialny pomysł malowania, i fasola, która już się po nim pięła była wysoka. Gdy fasolę zebraliśmy tak właśnie trejaż  straszył przez prawie rok: Farba to standardowo VIVA Garden kolor : kwitnąca magnolia. Z czystym sumieniem polecam, pomalowaliśmy tymi farbami całą nasza ogrodową architekturę, czyli  altanki, trejaże, ławki i farba zdała egazmin zimy wzorowo, absolutnie nic się nie złuszczyło, kolor nadal je idealny. To różowe cudo to krzewuszka jakby…

  • DOM&OGRÓD

    Rudi czekam na Ciebie!

    Wiecie, że ogród to druga po gotowaniu moja pasja, chociaż w sumie joga powinna być na miejscu pierwszym, ale joga to raczej styl życia, więc jest ponad wszystko. W każdym bądź razie okrągły rok w ogrodzie jest u mnie mnóstwo zwierzaków, czy to moje psy, koty a ale ptaki wyjątkowo sobie ukochały ty miejsce, a co roku przylatuje  i cudnie śpiewa po nocach rudzik, którego ochrzciliśmy imieniem  Rudi. Jakieś dwa lata temu mięliśmy z Miśkiem pomysł na własnoręcznie robione domki dla psów, a także karmniki i jak to bywa…. cóż zostało nam dużo niepomalowanych karmników, które leżały na strychu i nie miałam jakoś pomysły co by tu z nimi zrobić.…

  • DOM&OGRÓD,  JOGA&AJURWEDA

    Styczeń w ogrodzie

    Jeszcze 2-3 lata temu, zanim spełniłam swoje marzenie o ogrodzie styczeń i luty to były dla mnie najgorsze w pełnym tego słowa znaczeniu miesiące w roku. Ten okres ze względu na moją pracę zawodową, a jestem księgową kojarzył mi się tylko i wyłącznie z bilansem. Przez pierwszy kwartał roku moja rodzina wiedziała, ze lepiej mnie nie denerwować, bo nic innego się dla mnie nie liczyło, byleby zamknąć rok podatkowy, tak wiem, fuj 😉 Teraz już od 1 stycznia planuję  nowy sezon ogrodniczy. Przeglądam nasiona jakie mi zostały, planuję zmianowanie na grządkach, szukam nowych odmian warzyw i z roku na rok modyfikuję ogród. W tym roku szykują się kolejne zmiany, ale…

  • DOM&OGRÓD

    Jesień w ogrodzie, czyli byle do wiosny

    W zeszłym tygodniu wzięłam specjalnie urlop, aby uczyć się do egzaminu. Jak to bywa, robiłam wszystko byleby się nie uczyć. I tak na moje nieszczęście, z mojego „biura” mam widok na ogród i wiecie jak to jest,  z jednej strony wizja niezdanego egzaminu, a z drugiej kolejny tydzień odkładana jakaś inna zaległość, i gdy już chcesz coś zrobić, to głowie Ci świdruje, ale tamo przecież nie zrobione (w moim przypadku porządki w ogrodzie). Wytłumaczyłam sobie, że najpierw jedno (najstarsze) zaległe zadania a potem kolejne (nauka).  No i akurat nie padało, wiec sami rozumiecie 😉 Dramatu specjalnie nie było, ot trochę pozarastane, ale truskawki już dawno powinny być obcięte, w szklarni…