Pieczona fasola w pomidorach z suszonymi śliwkami

on

 

Idzie wiosna, a ja mam jeszcze spore zapasy różnych fasoli z własnej uprawy w spiżarni, a poza tym właśnie planujemy jej remont, więc staramy się jak najwięcej zjeść, aby jak najmniej przenosić na czas nieszczęsnego remontu.  Zamarzyło mi się „męskie” żarcie, i do tego ostatnio nawet w takich małych mieścinach jak ta w której mieszkam zauważono wegusów i można już nawet takie cuda kupić jak wege kiełbaski.  Połączenie pomidorów i śliwek wypróbujcie koniecznie, niesamowicie śliwki wydobywają ich smak, a do tego ułatwiają trawienie fasoli, jak nigdy nie przypominałam balonika po strączkach. Dodatek pomidorowego pesto nadał kremowej konsystencji całemu daniu, ale jeżeli nie macie, to równie dobrze możecie zblendować lekko podprażone orzechy z pomidorami, lub nawet pestki słonecznika.  Jeszcze ciekawostka, bo słynne pytanie „skąd czerpiesz białko” to chyba wszyscy wege znają i kochają, czy wiecie że mięsożercy przekraczają dzienne zapotrzebowanie na ten składnik 5 razy, a wegusy 3, dowiedziałam się tego na bardzo ciekawych warsztatach, ale o tym za jakiś czas.  Proszę bardzo: bardzo, bardzo białkowy obiad.

ps. Jako zielsko do dekoracji i podkręcenia smaku idealne nadaje się rozmaryn.

Składniki na 6 porcji (jako samodzielne danie):

500 g suchej fasoli najlepiej Piękny Jaś uprzednio namoczonej i ugotowanej (jeżeli użyjecie fasoli z puszki to należałoby zużyć 4 puszki)

2 opakowania po 200 g wędzonych sojowych kiełbasek

puszka krojonych pomidorów lub 3-4 świeże sparzone, obrane ze skórki i  pokrojone w drobną kostkę

200 g suszonych śliwek (wędzone byłby jeszcze lepsze, ale cały zapas zjadłam żywcem)

łyżka sproszkowanej papryki (robię zawsze mieszankę ostrej ze słodką, więc łyżeczka słodkie i łyżeczka ostrej papryki)

łyżka soli

łyżeczka wędzone papryki *opcjonalnie

łyżeczka kuminu

2 łyżki pomidorowego pesto (kupuję zawsze i w Lidlu, i osobiście polecam)

2 łyżki oleju roślinnego

Przygotowanie:

Wszystko będziesz robić na jednej patelni lub w dużym garnku, ważna jest kolejność dodawania składników, a całość zajmie Ci liczą krojenie i to że dzień wcześniej ugotowałaś/łeś fasolę 30 minut.

Pokrój kiełbaski w plasterki i wrzuć na rozgrzany olej, niech się przyrumienią (5 minut smażenia). Te sojowe lubią się przykleić więc mieszaj co chwilkę. Dodaj pokrojone na minimum połówki suszone śliwki, wymieszaj i smaż razem 3 minuty.

Dodaj wszystkie przyprawy z wyjątkiem soli, wymieszaj dokładnie- 1 minuta smażenia.

Kolejno dodaj fasolę i dokładnie wymieszaj- smaż razem 3 minuty.

Dodaj pomidory, wymieszaj i smaż razem minimum 5 minut- fasola powinna być ciepła w środku.

Dodaj pesto, wymieszaj, smaż jeszcze chwilkę- gotowe!

Smacznego!

ps. Za to danie dostałam od Miśki 8/10, ale wcześniej jadła pomidrówę u babci, więc nie była głodna aż tak bardzo, a poza tym, stwierdziła, że skoro ona już nie je mięsa od dawna to nawet wege parkówki jej nie smakują, bo przypominają je mięsne wyglądem.

 

One Comment Add yours

  1. Małgosia napisał(a):

    Zrobię, tylko bez tych wege parówek, bo nie jadam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.