KUCHNIA

Domowej roboty konfitura z jarzębiny

Z pięknymi czerwonymi koralami jarzębiny stykamy się od dzieciństwa. Służą nam raczej do zabawy, niż do jedzenia. Gdy doroślejemy, suszymy nieraz gałązki z gronami jarzębinowymi używając ich do zimowych bukietów, a później zastanawiamy się jak by tu zrobić jarzębiaczek.

Często stosowaną do tej rośliny nazwę jarzębina należałoby zachować tylko dla owoców, bo samo drzewo jako roślina nosi nazwę jarząb. Jest to to drzewo dość długowieczne, zwykle  żyje 100-150 lat, a bywają okazy i 200 letnie. Jarząb pospolity występuje niemal w całej Europie. Rośnie w lasach mieszanych i liściastych. W lesie jarząb odgrywa ważną rolę jako czynnik polepszający jego zdrowotność. Zapewnia on sprzyjające warunki życia ptakom, wielu drapieżnym i pasożytniczym owadom, pająkom i innym organizmom ograniczającym i hamującym rozmnażanie szkodników. Jest tym samym składnikiem lasu pozytywnym pod względem biocenotycznym. Ma też duże znaczenie jako roślina miododajna. W Polsce jarząb kwitnie w maju, a owoce dojrzewają w końcu sierpnia i we wrześniu. Zbiór owoców zaczyna si e w drugiej połowie sierpnia.

Do suszenia owoców zaleca się zrywać jarzębinę wraz z pewną ilością liści, która szybko schnąc tworzą „kanały wentylacyjne” i do pewnego stopnia zabezpieczają owoce przed zepsuciem.Dojrzałe i wysuszone owoce, pod nazw a Fructus Sorbi stosuje się w lecznictwie, jako  środek moczopędny i  ściągający przy niektórych dolegliwościach nerek, dróg moczowych, wątroby i woreczka  żółciowego oraz schorzeniach spowodowanych przez niedobór witamin C i A.

Powszechnie uważa się, że  świeże owoce jarzębiny są trujące, co zawiera ziarnko prawy poprzez zawartość kwasu parasorbowego. Kwas ten jest związkiem trującym, ale w jarzębinie występuje w tak znikomych ilościach, że w nawet w najmniejszym stopniu nie jest szkodliwy dla zdrowia. Co ciekawe kwas parasorbowy na silne zdolności mikrobójcze i już w stężeniu 1:10.000 uniemożliwia rozmnażanie się gronkowców.

Owoce jarzębu zawierają sporo cukrów (fruktozę, nieco mniej glukozy i znacznie mniej sacharozy), dość dużo kwasów (jabłkowego, cytrynowego, ślady winowego i bursztynowego), składników mineralnych i pektyn, które po dojrzeniu jarzębiny maj a właściwości galaretujące. Szczególną ich cechą jest do 3% obecność alkoholu zwanego sorbitem. Są bogatym  źródłem witaminy C i P. 

Owoców jarzębu pospolitego nie można jeść na świeżo, gdyż mają gorzki i cierpki smak. Po specjalnych zabiegach można odgoryczyć jarzębinę. Najczęściej stosuje się jej mrożenie, można też z ją przez dobę moczyć w lekko osolonej wodzie lub z dodatkiem octu. Najwięcej jarzębiny zużywa przemysł alkoholowy, w niektórych krajach robi się z jarzębiny kwaszonki lub marynaty.

 

 

Gdy już wszystko wiadomo czas na konfiturę z jarzębiny. Wegetarianom polecam jako dodatek do serów typu camembert, weganie już też mogą znaleźć alternatywne sery roślinne, lub zrobić samemu np. ze słonecznika (przepis znajdziecie tu: Wegański nabiał czyli serek ze słonecznika 

Konfitura jarzębinowa ma lekko kwaskowaty i goryczkowy posmak, nie każdemu przypadnie do gustu, jest to wytrawna słodycz, osobiście lubię z białym pszennym pieczywem,  które ma maślanym posmak i idealnie równoważy dziki posmak. Dodatek jabłek zapewnia pektyny, dzięki czemu konfitura ma idealną konsystencję.

Jarzębinę po zebraniu należy dokładnie obrać, umyć i zamrozić, najlepiej zostawić ją na kilka dni w  zamrażalniku. Podaję proporcje na 1 kg jarzębiny, ja od razu robiłam podwójną ilość i wyszło mi 6 słoiczków konfitury po 300 g, jak dla mnie to idealny zimowy zapas.

Składniki:

 1 kg dobrze przemrożonej jarzębiny

1 kg jabłek

3-4 szklanki cukru (600-800 g) w zależności od słodyczy jabłek

łyżeczka soli

szklanka wody

otarta skórka z 1 cytryny

2 goździki

Przygotowanie (uprzedzam jest czasochłonne):

  1. Zagotuj 2 litry wody z solą, do wrzątku wrzuć zamrożoną jarzębina na 3 minuty, odcedź na sicie, przelej zimną wodą, odsącz.
  2. 1 szklanki wody, cukru i goździków zagotuj syrop, na wrzący płyn wrzuć odsączoną jarzębinę, zagotuj i odstaw na godzinę do przestudzenia.
  3. Po tym czasie ponownie zagotuj jarzębinę, dodaje obrane i starte na tarce jabłka oraz skórkę cytrynową. Doprowadź wszystko do wrzenia i ponownie odstaw na godzinę do przestudzenia.
  4. Proces zagotowywania i studzenia powtórz jeszcze 2 razy, aż jabłka całkowicie się rozpadną, a owoce jarzębiny staną się szkliste.
  5. Konfiturę przełóż gorącą do słoiczków, odwróć do góry dnem i pozwól im tak wystygnąć, ale dla pewności możesz dodatkowo zapasteryzować 15 minut (ja tego nie robię).

Smacznego!

Przepis na tą konfiturę pochodzi z ksiąski Ewy Aszkiewicz „Leśnie specjały”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.