Wegańska grochówka

Wegańska grochówka w pierwszej chwili zakrawa na oksymoron, bo jak nic kojarzy się pływającymi kawałkami mięcha, Misiek coś o żeberkach  nawet wspominał i o boczku, a mi to się głównie kojarzyła z potężną ehhm niestrawnością powiedzmy 😉 Zrobiłam, a jakże wersję wegańską, jeszcze dorzucając tofu i mój „będący wege kiedy ja patrzę” mąż stwierdził, że…

Indyjskie chlebki Naan

Robiłam „zwykłą” pomidorówę na obiad i jakoś mnie natchnęło ,więc żeby nie było tak skromnie upiekłam do tego indyjskie chlebki Naan.  Chleb ten został sprowadzony do Indii przez Mongołów, którzy przybyli z Persji przez Afganistan. W języku perskim „naan” oznacza dosłownie „chleb”. Zgodnie z tradycją tego chleba się nie wałkuje, tylko rozciąga i rozklepuje. Jest…

Ajrurwedyjski sekret zdrowia i urody- woda jonizowana miedzią!

Od kilku miesięcy swój dzień rozpoczynam od wypicia szklani miedziowanej wody. Już wam tłumaczę o co chodzi.  Jak Wam wspominałam jestem trakcie kursu na nauczyciela jogi i kolejnym, naturalnie wynikającym z tego krokiem jest zagłębienie się w ajurwedę (tu znajdziecie mój post o tym, czym właściwie jest ajurweda). Od około roku mnie kupuję już wody…

Kokosowe curry z selerem

Obie z Miśką kochamy makaron, ale ostatnimi czasy przerzuciłyśmy się na ryż, który jest o bardziej lekkostrawny i ma działanie wychładzające, co jest mile widziane  latem. Danie to jest inspirowane kuchnią indyjską,  a dokładnie przepisem, w którym była użyta ryba, ale dobrym sposobem na ogranie ulubionego dotychczas dania przed przejściem na jasną stronę mocy, czyli…

Barfi czyli indyjskie mleczne ciasteczka w wegańskie wersji

Barfi to nazwa wszystkich słodkich ciastek, które Hindusi podają do kawy lub herbaty na zakończenie posiłku lub na podwieczorek. Tu znowu zaskoczenie, to nie są ciastka jakie znamy,  bo uwaga, ich się nie piecze,  praktycznie jedynie co to gotuje się mleko dłużej niż zazwyczaj , miesza wszystko i chłodzi.  Faktycznie, są idealnym dopełnieniem posiłku, bo…

Ajurweda, a z czym to się je?

Pewnie części z Was  termin AJURWEDA gdzieś się o uszy obił i gdzieś dzwoni. Gdy zaczęłam zagłębiać się w meandry ajurwedy i na głos czytałam Miśkowi takie smaczki, jak to że osoby z moją konstytucją powinny uprawiać sex nie częściej niż raz na dwa tygodnie zaczął  w sumie prześmiewczo,  ale według mnie bardzo trafnie,  zamiast…