Kokosowe curry z selerem

Obie z Miśką kochamy makaron, ale ostatnimi czasy przerzuciłyśmy się na ryż, który jest o bardziej lekkostrawny i ma działanie wychładzające, co jest mile widziane  latem. Danie to jest inspirowane kuchnią indyjską,  a dokładnie przepisem, w którym była użyta ryba, ale dobrym sposobem na ogranie ulubionego dotychczas dania przed przejściem na jasną stronę mocy, czyli…

Barfi czyli indyjskie mleczne ciasteczka w wegańskie wersji

Barfi to nazwa wszystkich słodkich ciastek, które Hindusi podają do kawy lub herbaty na zakończenie posiłku lub na podwieczorek. Tu znowu zaskoczenie, to nie są ciastka jakie znamy,  bo uwaga, ich się nie piecze,  praktycznie jedynie co to gotuje się mleko dłużej niż zazwyczaj , miesza wszystko i chłodzi.  Faktycznie, są idealnym dopełnieniem posiłku, bo…

Ajurweda, a z czym to się je?

Pewnie części z Was  termin AJURWEDA gdzieś się o uszy obił i gdzieś dzwoni. Gdy zaczęłam zagłębiać się w meandry ajurwedy i na głos czytałam Miśkowi takie smaczki, jak to że osoby z moją konstytucją powinny uprawiać sex nie częściej niż raz na dwa tygodnie zaczął  w sumie prześmiewczo,  ale według mnie bardzo trafnie,  zamiast…

Rawa halva czy indyjski deser z kaszy manny w wersji wegańskiej

Tym przepisem rozpoczynam dział kuchni indyjskiej (będzie dodatkowo w zakładce JOGA&AJURWEDA),  którą uwielbiam. Ze wszystkich kuchni świata  właśnie indyjska jest mi najbliższa i najbardziej mi służy, a że przeważająca większość ich potraw jest wegetariańska to nie trudno jest zaadoptować te przepisy na wegańskie. Desery indyjskie są zupełnie inne od tych, które my znamy, na próżno…

Dieta 8 godzinna

Nie chwaliłam się moimi poczynaniami z odchudzaniem, khmm redukcją, bo nie było czym. Nosiłam do pracy te cholerne pudełka, jadłam 5 posiłków dziennie co 3 h i po spadku 2 kg mimo ćwiczeń cisza. Byłam wykończona ciągłym jedzeniem. Serio. W pracy mnie to wkurzało, bo po jedzeniu jestem senna, lepiej mi się pracuje na lekkim…

– 15 C czyli bieganie zimą

Moje bieganie w sumie gdyby pozbierać całość trwa rok. Biegam od września do marca, potem mam prace w ogrodzie itd. Chyba dziś po raz pierwszy biegałam przy tak niskiej temperaturze, czyli – 15 C. Ogólnie było ok, nie ma co bić rekordy czasowe o tej porze roku  zimą, bo jest przede wszystkim ślisko i zimno….