Tofu z ciecierzycy w indyjskim stylu

Od jakiegoś czasu szukałam alternatywy tofu z soi. Znalazłam ten przepis w książce którą szczerze polecam jeżeli tak jak ja lubicie kuchnię wegańską. Nie każdy może soję spożywać, np. mężczyźni powinni uważać ze względu na fitoestrogen, osoby mające problem z tarczycą (nie zagłębiając się w temat, bo nie jestem ekspertem w skrócie chodzi o jod)….

Indyjskie fasolowe curry

Zima nie odpuszcza więc u mnie nadal królują rozgrzewające potrawy. To curry jest inspirowane kuchnią indyjską, gdzie głównych składników jest w sumie niewiele, bo główne skrzypce gra tu fasola i pomidory, a całość dopieszcza mieszanka przypraw,która nie dość, że wzbogaca smak dania to ułatwia trawienie fasoli 😉 Curry podałam z domowymi chlebkami Naan z tego…

Styczeń w ogrodzie

Jeszcze 2-3 lata temu, zanim spełniłam swoje marzenie o ogrodzie styczeń i luty to były dla mnie najgorsze w pełnym tego słowa znaczeniu miesiące w roku. Ten okres ze względu na moją pracę zawodową, a jestem księgową kojarzył mi się tylko i wyłącznie z bilansem. Przez pierwszy kwartał roku moja rodzina wiedziała, ze lepiej mnie…

Wegańska grochówka

Wegańska grochówka w pierwszej chwili zakrawa na oksymoron, bo jak nic kojarzy się pływającymi kawałkami mięcha, Misiek coś o żeberkach  nawet wspominał i o boczku, a mi to się głównie kojarzyła z potężną ehhm niestrawnością powiedzmy 😉 Zrobiłam, a jakże wersję wegańską, jeszcze dorzucając tofu i mój „będący wege kiedy ja patrzę” mąż stwierdził, że…

Indyjskie chlebki Naan

Robiłam „zwykłą” pomidorówę na obiad i jakoś mnie natchnęło ,więc żeby nie było tak skromnie upiekłam do tego indyjskie chlebki Naan.  Chleb ten został sprowadzony do Indii przez Mongołów, którzy przybyli z Persji przez Afganistan. W języku perskim „naan” oznacza dosłownie „chleb”. Zgodnie z tradycją tego chleba się nie wałkuje, tylko rozciąga i rozklepuje. Jest…

Ajrurwedyjski sekret zdrowia i urody- woda jonizowana miedzią!

Od kilku miesięcy swój dzień rozpoczynam od wypicia szklani miedziowanej wody. Już wam tłumaczę o co chodzi.  Jak Wam wspominałam jestem trakcie kursu na nauczyciela jogi i kolejnym, naturalnie wynikającym z tego krokiem jest zagłębienie się w ajurwedę (tu znajdziecie mój post o tym, czym właściwie jest ajurweda). Od około roku mnie kupuję już wody…