Wycieczka po Toruniu w doborowym towarzystwie Olympusa

Ten kto z Was śledzi mnie na FB ten wie, że od kilku tygodni bywam w weekendy w Toruniu. Te wyprawy nie są turystyczne, ale związane z moja największą pasją, jaką jest joga. Nie powiem, żeby fakt umiejscowienia tej szkoły właśnie w Toruniu dodatkowo nie wypłynął  na jej wybór, bo bardzo lubię zwiedzać Polskę, a…

Od dupy strony, czyli endermologia subiektywnie.

  Jakiś czas temu rzuciłam zapytanie do Was, czy chcecie subiektywną opinię na temat bardziej zaawansowanej kosmetologii. Byłyście bardzo chętne, więc rozpoczynam taką serię, bo nie ma co tu się czarować ja z tego zaczęłam korzystać. Mam prawie 37 lat i nie ma się co oszukiwać, że pewne rzeczy kremikiem się załatwi. Od 16 lat…

Piątkowe ksylitolowe olśnienie, czyli tłumaczę, dlaczego nie ma nowych przepisów.

Jak możecie zauważyć od kilku dni nie ma nowych przepisów. Już się tłumaczę dlaczego. Otóż odkąd wróciłam z krótkiego urlopu mam problemy żołądkowe. Spokojnie, nie będę  użalać, tylko chcę Was ostrzec. Generalnie  mam bardzo wrażliwy żołądek i cały układ trawienny, dzięki temu też przeszłam na dietę wegańską, która mnie wyleczyła z większości problemów- ale o tym…

Co się u mnie działo w lipcu, czyli trochę prywaty.

Przymierzałam się do tego typu postów od dłuższego czasu, aż w końcu się zebrałam.  Dzielę się z Wami w coraz większym zakresie moim życiem,  więc takie posty podsumowujące miesiąc będą o tym co udało mi się ugotować dobrego,  czyli takie kulinarne podsumowanie miesiąca, co ciekawego robiłam, gdzie byłam, co kupiłam, przeczytałam, obejrzałam itd. Jak kiedyś…

Jak sprawić facetowi przyjemność?

Gdy pada deszcz dzieci się nudzą. Cóż nie tylko, mój Misiek też. To jest ten typ, który zawsze coś musi robić, no chyba, że akurat czyta jakąś dobrą książkę.  Zaadoptował sobie nawet jedno pomieszczenie, które  nazywam jego biurem, a ma on tam wszystkie możliwe śrubki, wiertarki, wyrzynarki itd. Czy muszę dodać, że gdy potrzebuję najzwyklejszego…

Subiektywna recenzja „Przepisów na szczęście” Mai Sobczak

  Oj, odwlekałam ten post, odwlekałam, ale zacznę od początku. Otrzymałam tę książkę za darmo, aby ją zrecenzować, nie było nic konkretnego, typu napisz w samych superlatywach, ot taki suchy email z zapytaniem: czy chcę ją otrzymać, jako bibliofil jakże mogłabym odmówić? Upubliczniam się już ponad dwa lata i chyba znacie mnie już na tyle,…