DOM&OGRÓD

Viva my, czyli trejaże gotowe.

Jak pamiętacie w zeszłym roku chciałam lekko odświeżyć altankę malując tylko okna, a skończyło się na tym że pomalowaliśmy wszystko co się dało.  Tu przeczytacie całą historię: /http://www.greenscarf.pl/robie-mi-zyciu-idzie-czyli-viva-ja/

Trejaż,  dzielący nasz ogród na dwie równe części był pomalowany w  „kratkę” bo w zeszłym roku za późno wpadałam na genialny pomysł malowania, i fasola, która już się po nim pięła była wysoka. Gdy fasolę zebraliśmy tak właśnie trejaż  straszył przez prawie rok:

Farba to standardowo VIVA Garden kolor : kwitnąca magnolia. Z czystym sumieniem polecam, pomalowaliśmy tymi farbami całą nasza ogrodową architekturę, czyli  altanki, trejaże, ławki i farba zdała egazmin zimy wzorowo, absolutnie nic się nie złuszczyło, kolor nadal je idealny.

To różowe cudo to krzewuszka jakby co.

Kolejnym celem tegorocznym było zbudowanie „trejażu” przed szklarnią, jeden taki postawiliśmy na jej końcu w zeszłym roku, i jeżyna zdążyła go już cudownie otulić.  Ten trejaż najpierw Marcin postawił,  a dopiero potem go pomalowaliśmy. Na dzień dzisiejszy wygląda tak:

A tak wyglądało wejście główne do szklarni przed rozbudową:

Tym razem elementy konstrukcji zostały pomalowane przed montażem. Oczywiście niezawodna farbą VIVA Garden w kolorze Bezchmurnego Nieba: cudownie i ten kolor odstrasza muchy, a że mieszkamy praktycznie na wsi to o upierdliwości much co nieco wiem.

Efekt końcowy:

Teraz nic tylko cierpliwie czekać, aż jeżyny podrosną 🙂

Po trejażach będzie się pięła fasola, między innymi „Piękny Jaś”, czyli podstawa kuchni wegańskiej.

W tym roku będzie jeszcze trochę zmian w ogrodzie, będę Wam pokazywać na bieżąco 🙂

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.