KUCHNIA

Rydze w kremowym pomidorowym sosie

 

 

Sezon grzybowy w pełni, nie wiem jak u Was, ale w moich okolicach można zebrać całkiem przyzwoite ilości. Dotychczas udało nam się zebrać sowy, podgrzybki, maślaki i kozaki, a że mam cudownych znajomych to dosłałam od nich rydze! Musze przyznać, że to pierwszy raz kiedy miałam okazję je przygotować i jeść. Rydze, a dokładniej Mleczaj rydz to grzyb jadalny, który jest jednym z najbardziej pożądanych grzybów. Jednak rydza nie ceni się ze względu na właściwości i wartości odżywcze, gdyż składa się głównie z wody i zawiera niewielkie ilości wartościowych składników (w sporych ilościach zawiera jedynie prowitaminę A, czyli beta-karoten dlatego jest pomarańczowy).Rydz jest nieodłącznym elementem tradycyjnej kuchni polskiej ze względu na swój wyborny smak i wyjątkowy, niemal owocowy zapach.

Rydz rośnie w Polsce od sierpnia do listopada w lasach i młodnikach (młodych drzewostanach) iglastych (zwłaszcza świerkowych), na piaszczystych glebach.Kapelusz rydza, o średnicy 4-10 cm, początkowo jest płaski, wypukły, z czasem staje się wklęśnięty, lejkowaty. Zwykle przybiera kolor pomarańczowy, łososiowy lub czerwonawy. Jego cechą charakterystyczną są koncentryczne ciemniejsze pręgi. Brzeg kapelusza jest podwinięty, a u starszych egzemplarzy dodatkowo falisty. Blaszki rydza zwykle są ciemnopomarańczowe, gęste i wychodzą nieco na niski (3-5 cm) trzon, który jest jaśniejszy od kapelusza, z charakterystycznymi płytkimi pomarańczowymi jamkami. Po jego przełamaniu można zobaczyć puste wnętrze (u starszych osobników).Cechą rozpoznawczą rydza jest to, że po uszkodzeniu wydziela pomarańczowe mleczko (stąd nazwa mleczaj), które przypomina sok z marchewki i po kontakcie z powietrzem zielenieje.

Najprościej rydze podsmażyć, ale przeszukałam swoje stare książki kucharskie i ku swojemu zaskoczeniu znalazłam przepis na połączeniu grzybów z pomidorami, prawdę powiedziawszy w  życiu bym tak sama nie połączyła. Nie byłabym sobą, gdybym nie zmodyfikowała przepisu, bo było tam wino białe, a ja dostałam od sławnej już na moim blogu Pani Krysi domowej roboty nalewkę wiśniową, która ma lekko dziki od pestek posmak. Sos jest genialny, delikatnie, ale jędrne grzyby w połączeniu w aromatycznym i głębokim w smaku sosem zrobiły furorę wśród domowników. Wino oczywiście odparowuje, w sensie alkohol, więc i Miska się zajadała. Od razu Was pocieszę, jeżeli nie macie rydzy to spokojnie możecie je zastąpić kurkami, które można kupić bez problemu nawet w Biedronce, a na upartego boczniaki i pieczarki zwłaszcza brązowe też będą smakować w tym daniu.

Składniki na 4 porcje:

około 300 g rydzy (mogą być kurki|)

200 g pulpy pomidorowe/passaty

150 ml śmietanki kokosowej (jeżeli z puszki to wymieszać całą zawartość)

około 100 ml wina (użyłam wiśniowej nalewki), może być białe półwytrawne lub słodkie

4 ząbki czosnku,

łyżeczka soli, pół łyżeczki pieprzu

*jeżeli za mało pomidorowe to dodać łyżkę koncentratu pomidorowego+ łyżeczka cukru najlepiej trzcinowego

2-3 łyżki oleju do smażenia

natka pietruszki

Przygotowanie:

Obierz czosnek i przeciśnij przez praskę lub drobno posiekaj. Na 3-4 łyżkach delikatnego oleju roślinnego (lub maśle w wersji wegetariańskiej) podsmaż przez minutę czosnek, a następnie dodaj umyte, osuszone i pokrojone grzyby. Przesmaż wszytko przez 5 minut. dopraw solą i pieprzem.

Do grzybów dodaj wino i duś 3 minuty, następnie dodaj śmietankę, wymieszaj i gotuj kolejne 3 minuty. Podawaj z natką pietruszki do ryżu, a jeszcze lepiej z ulubioną kaszą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.