KUCHNIA

Wegańskie Tiramisu


Chyba nie ma osoby, która chociaż raz w życiu nie jadła tiramsu. Jest to deser na zimno, którego podstawowymi składnikami są podłużne biszkopty, kawa i serek mascarpone. W oryginalnej recepturze jest też likier amaretto, co sprawia, że ta wersja jest przeznaczona dla pełnoletnich łasuchów. Całość wieńczy solidna warstwa startej czekolady albo kakao. Tiramisu można przygotować w różnych formach: na blaszce lub w szklanych naczyniach, w pucharkach albo mini tortownicach, ilu cukierników tyle wariacji. Sam deser jest pobudzający, a już sama nazwa wiele zdradza. Pochodzi od włoskiego zwrotu „tira mi su”, oznaczającego „unieś mnie” lub – mniej dosłownie – „obudź mnie”.

Jest kilka legend o powstaniu tego pysznego deseru. Jedna z nich głosi, że pierwowzorem tiramisu miał być deser zwany zuppa del duca, przygotowany na początku XVIII wieku przez sieneńskich kucharzy z okazji wizyty Wielkiego Księcia Toskanii Kosmy III Medyceusza. Z kolei Włoski ekspert gastronomiczny Giuseppe Maffioli twierdzi, że tiramisu wymyślił kucharz Roberto Linguanotto z restauracji Le Beccherie w Treviso. Inni mówią z kolei, że właścicielka tej restauracji Ada Campeol.  Jeszcze inna legenda wiąże powstanie tiramisu ze słynnymi biszkoptami savoiardi z Piemontu. Wykonany na ich bazie deser zaserwowano ponoć włoskiemu premierowi Camillo Cavourowi. Istnieje również wersja nawiązująca do innego ze składników – mascarpone. To w okolicach Mediolanu rzekomo produkowano najlepszy tłusty serek wytwarzany z mleka od lokalnych krów. Jednak wszystko to jedynie pierwsze próby w drodze do deseru, który faktycznie powstał dużo później.

Tak czy owak, tiramisu zrobiło zawrotną światową karierę. 17 stycznia 2013 r. deser został nawet ogłoszony oficjalnym daniem VI Międzynarodowego Dnia Włoskiej Kuchni jako najbardziej znane ciasto we włoskiej tradycji oraz najbardziej rozpowszechnione w ciągu ostatnich trzydziestu lat.

Podsumowując, nadszedł ten dzień, kiedy to ja zrobiłam swoje tiramisu, niby nic takiego, ale podstawowym założeniem jest jego wegańska wersja. Biszkopty wegańskie już opanowałam do perfekcji, a lidu udało mi się kupić wegańską wersję serka mascarpone. Całość deseru przełamałam lekko kwaśnym dżemem z czerwonej porzeczki (domowej roboty, wiadomo).

ps. Niezależnie jaki wariant zrobicie, tiramisu najlepsze jest jak się dobrze „przegryzie” w lodówce, dobrze czyli minimum 3 godziny.

Składniki na 6 porcji:

około 200 g biszkoptów (użyłam domowej roboty wegańskich, tu znajdziecie dokładny przepis: Wegańskie podłużne biszkopty a’la savoiardi

około 400 g serka mascarpone 

150 ml mocnej zaparzonej kawy

100 g cukru pudru

łyżeczka esencji waniliowej lub opakowanie cukru waniliowego

ulubiony dżem/konfitura

Przygotowanie:

Zacznij od dokładnego wymieszania serka z cukrem i esencją waniliową na puszystą masę. Biszkopty nasączaj w kawie i układaj na dnie naczynia, na to wyłóż warstwę kremu z serka, a jeżeli zdecydujesz się na dodatek dżemu, to na biszkopty dżem, a dopiero na dżem serek. Dołóż kolejną warstwę nasączonych biszkoptów i samego już serka, całość posyp kakao lub startą, najlepiej gorzka czekoladą. To wszystko, naprawę nic skomplikowanego. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.