KUCHNIA

Zapiekane faszerowane bataty

Trochę się u mnie ostatnio dzieje,  bo sezon ogrodowy w pełni, ciągle coś trzeba przyciąć, podlać, przesadzić, dopieścić, ale kocham tę robotę. Mamy dwa ogrody, ten przy domu to taka moja perełka, gdzie uprawiam ukochane kwiaty zioła i najpotrzebniejsze warzywa; na RODOS uprawiamy warzywa i owoce, a na tarasie mam zioła wszelakie, które zjadamy na bieżąco, a część suszę z przeznaczeniem na herbaty i inne takie.

Tu lawentd suszy się już na cukier lawendowy, herbatki i sole kapielowe.
Ulubione zielsko musze mieć blisko kuchni!
Mięty wszelakie

Wracając do batatów…. Oczywistym jest, że lubię warzywa inaczej nie byłabym w stanie być wege. Mam swoich faworytów mianowicie uwielbiam dynie, marchew i babaty, czyli pomarańczowe warzywa, co jest zabawne bo nie przepadam za tym kolorem w otoczeniu, nie mam mowy o ubraniach w tym kolorze, kwiatach czy pierdołach w domu. Akurat wspomniane warzywa są bogate w karoten  i są słodkawe, może akurat dlatego sobie je upodobałam. Moża z nich równie dobrze upiec ciasto, ugotować zupę, nazmażyć dżemu czy zrobić curry, podsumowując: możesz wszytko! Tym razem babaty upiekłam, wypatroszyłam i nadziałam. Już pomalutku mogę cieszyć się własnymi warzywami, ale w miedzyczasie hoduję też kiełki, które wykrzystałam w tym przepisie, ale śmiało możecie je zastąpić fasolką szparagową, czy młodym groszkiem.

Składniki na 4 porcje:

4 bataty (1 osoba=1 pyra)

300-400 g skiełkowanej fasolki mung*

1 duża papryka

2  kostki naturalnego tofu

płaska łyżeczka soli

czubata łyżka ulobionej masali*mieszanki przypraw- u mnie  ostatnio wygrywa tandoori, czyli mieszanka chili, kminku,  imbiru,  czosnku,  kozieradki, gorczycy,czarnego pieprzu, cynamonu, gałki muszkatałowej, goździków, kardamonu- oczywiście nie każe Wam uzyć tego wszystkiego, łatwiej będzie kupić gotową mieszankę, polecam etnobazar na takie zakupy.

Przygotowanie:

Zacznij od ziemniaków, tj. wyszoruj, przekrój wzdłuż na pół, umieść na blaszce wyłożonej pergaminem, delikatnie skrop oliwą i upiecz je w temp. 180. Czas pieczenia około 40 minut, a najlepiej  sprawdź widelcem czy są wystarczająco miękkie.

W międzyczasie zajmij się farszem: w dużej głębokiej patelni rozgrzej 3 łyżki oleju, wrzuć mieszankę przypraw i podsmaż przez kila sekund. Dodaj kiełki* i smaż przez około 10 minut.

W międzyczasie dodaj prokrojoną w drobną kostkę paprykę. Na samym końcu wrzuć rozdrobnione widelcem tofu i sól. Smaż wszystko razem kolejne 10 minut.

Upieczone babaty wydrąż i wypełnij nadzieniem.Wstaw ponownie do piekarnika na około 20 miniut.

 

 

 

Podawaj posypane ulubionnym zielskiem- kolendra u mnie, to chyba oczywiste, a jeżeli lubisz to możesz podać z sosem np. majonezowo-pomidorowym (wrzuce przepis na dniach).

Tak upieczone babaty zjadam w całości razem ze skórką, ale dla mojego męża to dziwactwo i barbarzyńsko wydłubuje środek 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.