DOM&OGRÓD

Prywatny spożywczak, czyli jestem działkowcem.

Chwalę się i chwalę to pokażę Wam miejsce, gdzie wyczarowałam swoje warzywa. Uwielbiam swój ogródek, czuje się w nim jak luksusowym markecie 😉20150721_191440[1]

Chwalę się i chwalę to pokażę Wam miejsce, gdzie wyczarowałam swoje warzywa. Uwielbiam swój ogródek, czuje się w nim jak luksusowym markecie 😉

Tak to wygladało, gdy sobie prezent urodzinowy wymyśliłam, czyli w lutym tego roku. Wszędzie były ziemniaki (nie bez powodu Wielkopolskę nazywa się Pyrlandią):

 

20150213_092653Prawdę powiedziawszy to dla mnie i dla Miśka może nie jest to pierwszy kontakt z uprawą warzyw, zarówno mnie jak i Miśka rodzice za młodu zaganiali w „pole” ale to były epizody, no i 20 lat temu to było. Na nasze działce obecnie mamy:

20150721_190155[1]Pomidory. Byłam tak dumna z tego pierwszego, że aż samojebkę sobie zrobiłam, mówiąc o tym Miśkowi biedny się zastanawiał jak ja to zrobiłam, był przekonany że położyłam się na glebie (no aż tak to ze mną źle nie jest)

20150721_190314[1]Zdjęcie ma klimat jak z filmów Hitchcoka (bez retuszu przysięgam) bo w tunelu strasznie parno jest.

20150721_191759[1] 20150721_190404[1]Patisony

20150721_190547[1]Aronia

20150721_191515[1]Jarmuż

20150721_190459[1]Dynie olbrzymie, mamy jeszcze Bambino

20150721_190336[1]Karczochy, nie miałam pojęcia że to takie wielkie krzaczysko wyrośnie

20150721_191915[1]Groszek i bób już prawie zjedzony

20150721_191721[1]Słonecznik dla ptaków na zimę.

20150721_191619[1]Takie tam badylki do wazonu

20150721_190514[2]Fasola Piękny Jaś (na wegański smalec :-), obok szparagowa, kukurydza. Jeszcze są buraki, marchew, pietruszka, brukselka, kalarepy, sałaty, szpinak, seler i jeszcze wiele innych. Zbieram siły na robienie przetworów na zimę. Może ktoś coś co by tu zrobić a aronią? Jakiś patent na soki?

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.