KUCHNIA

Akademia pieczenia chleba: CHLEB nr 1- drożdżowy chleb pszenny

Czy wiecie, że dzieje chleba sięgają 12 tysięcy lat? Jest coś magicznego w chlebie, ja uwielbiam cały jego proces przygotowywania, tak naprawdę to nic trudnego, trzeba mieć tylko trochę cierpliwości i w odpowiednim czasie mieszać, składać itd. Sama chleb piekę już kilka dobrych lat, zazwyczaj jest to chleb na zakwasie, ale to już trochę inna bajka, dojdziemy do tego, zresztą na blogu znajdziecie już przepis na zakwas chlebowy i klika przepisów, ale zaczniemy wszystko od początku, od podstaw. Otwieram „akademię pieczenia chleba”. Co tydzień w piątek dodam nowy przepis na chleb, na początku będą to wypieki drożdżowe (chleby, bułki, chałki itd.), bo są dużo łatwiejsze i naprawdę trzeba się postarać, aby nie wyszło.

A tak jeszcze z historii, to najstarszy, jaki odnaleźli archeologowie chleb pochodzi z Krety, a jego wiek określono na 6100 lat. Pierwszy chleb był w postaci twardego placka, przyrządzanego na nasion różnych zbóż i traw wymieszanych z wodą. Pieczono go w popiele na rozgrzanych kamieniach, później pod glinianym garnkiem, zwanym dzwonem, będący pierwowzorem pieca chlebowego.

Pierwsze informacje na temat chleba w Polsce pochodzą z X wieki i jak głosi legenda, król Bolesław Chrobry w drodze na spotkanie z cesarzem Niemiec Ottonem II, przejeżdżając przez jedną ze wsi, poczuł cudowną woń. Gospodarz domu, z którego unosił się zapach, poczęstował króla chlebem, ten zaś na pamiątkę tego zdarzenia nadał osadzie nazwę Piekary.

Chleb z tego przepisu to najprostszy chleb pszenny na drożdżach. Ma chrupiąca skórę, miąższ jest miękki i delikatny. Zachowuje świeżość do 3 dni. Taka techniczna uwaga, warto przygotować chleb wieczorem, niech sobie garuje, jak Ty spisz, rano tylko uformujesz bochenek, pokręcisz się trochę po chacie i upieczesz chleb. Zapach będzie się roznosił po domu caaaały dzień, czy to nie piękna wizja weekendu?

Składniki na 1 bochenek około 600 g:

Czas przygotowania: 15 minut

Wyrastanie 1: 8- 18 godzin *jak się zapomnisz, to nic się nie stanie 😉

Wyrastanie 2: 2 godziny

Pieczenie: 35-45 minut

przepis wagowo:

500 g mąki pszennej typ 500-550

10 g świeżych drożdży

400 ml ciepłej/letniej przegotowanej wody

2 płaskie łyżeczki soli

łyżeczka cukru

przepis „szklankowy”

3 szklanki mąki

1,5 szklanki przegotowanej letniej wody

10 g świeżych drożdży

2 płaskie łyżeczki soli

łyżeczka cukru

Przygotowanie:

Odmierz odpowiednią ilość mąki. Celowo podałam składniki wg dwóch metod, bo nie każdy posiada wagę kuchenną. Można odmierzyć odpowiednią ilość mąki i wody używając kubka/szklanki o pojemności około 250 ml.

Mąkę przesiej, dzięki jej napowietrzeniu chleb będzie pulchniejszy.

Jeżeli nie masz „przesiewaczki” równie dobrze możesz przemieszać mąkę rózgą, a nawet widelcem.

W kubku rozpuść drożdże z cukrem  w połowie ilości wody.

Dodaj zaczyn drożdżowy (rozpuszczone drożdże w wodzie) do przesianej mąki, dodaj resztę wody i sól.

Wymieszaj dokładnie ciasto dużą łyżką (drewniana najlepiej tu się sprawdzi).

Miskę w ciastem przykryj szczelnie folą spożywczą lub aluminiową, a od biedy przykryj miskę czystą szmatką.

Odstaw w ciepłe miejsce (nie powinno być przeciągów w miejscu, gdzie ciasto na chleb garuje). U mnie stoi w pobliżu grzejnika.

Tak wygląda ciasto po około 3 godzinach. Jeżeli masz czas to warto byłoby „złożyć” ciasto, chociażby raz, a w idealnym świecie ze 3 razy co 2 godziny. Możesz ten etap pominąć, pewnie na pierwszy raz nie zauważysz różnicy w chlebie, ale za którymś razem staniesz się koneserem dobrego chleba i docenisz to małe poświęcenie.

Składanie chleba, polega na ściągnięciu go do środka, minimum z 4 stron.

 

Złożony chleb ponownie przykryj folią i odstaw na kolejne wyrastanie i składanie.

Po około 8 godzinach ciasto chlebowe jest gotowe do formowania. W konsystencji jest dosyć luźnie i lekko się klei, dlatego należy podsypać blat mąką oraz dłonie.

Nie wyrabiaj już ciasta, po prostu przełóż je na podsypany blat i uformuj dłońmi w miarę zgrabny bochenek. Równie dobrze możesz przełożyć ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia (podsypywanie mąką już wtedy nie jest konieczne). Forma do pieczenia dowolna, idealna będzie keksówka, pamiętaj, że ciasto podwoi swoją objętość, więc miej na uwadze wielkość formy.

Uformowany bochenek najlepiej, jak będzie wyrastał po raz ostatni na blaszce lub w formie na której/w której będzie się piekł. Przykryj go czystą ściereczką i pozostaw do wyrastania na 1-2 godziny.

Tuż przed włożeniem chleba do piekarnika możesz chleb „nacechować” czyli lekko naciąć wierz w kilku miejscach. To nacinanie musi być wykonane, szybkim i pewnym ruchem, nożem o gładkim ostrzu (bez ząbków).

Zanim włożysz chleb do piekarnika dobrze go rozgrzej do temperatury 200-210 C. Warto też piekarnik zaparować (no chyba że masz piekarnik z taką funkcją), czyli na dolna półkę piekarnik wstaw naczynie z wodą, i niech ono tam zostanie przez cały czas pieczenia się chleba.

Czas pieczenia: 35-45 minut, w zależności od piekarnika, oraz od tego jak bardzo brązową skórkę lubisz, ja lubię złoty chleb, piekłam go dokładnie 40 minut.

Chleb ma na zewnątrz chrupiąca skórę, a w środku jest mięciutki i delikatny.

Jest tez idealnie sprężysty, po zduszeniu kromki chleb wraca do swojej pierwotnej formy.

Mam nadzieję, że wyruszyłaś/łeś ze mną w przygodę pieczenia chleba, jestem pewna, że udał się idealnie.

ps. Za tydzień będzie przepis na kolejny chleb 🙂

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.