Bezglutenowe wegańskie kofty z kapusty pekińskiej

Jeżeli smakują Wam klopsiki a’la Ikea z mojego przepisu to te dzisiejsze pokochacie równie mocno. Głównym ich składnikiem jest kapusta pekińską, którą należy mocno zmorzyć (wymiętolić, wygnieść) alby puściła sok, dzięki temu zabiegowi do klopsików nie trzeba już dodawać innych płynów, są wilgotne ale zwarte jednocześnie. Można je usmażyć lub upiec. Po przygotowaniu można je przechowywać w lodówce kilka dni (lub zamrozić). Kofty podałam z sosem pomidorowym, na który przepis podam oddzielnie, bo jest na tyle uniwersalny, że można do dodawać do wszystkiego.

Tu znajdziecie przepis na sos: Uniwersalny wegański kremowy sos pomidorowy

Składniki na około 20 sztuk:

około 1 kg kapusty pekińskiej

200 g nerkowców

200 g mąki kukurydzianej lub innej bezglutenowej (ciecierzycy, jaglanej)

łyżeczka kuminu

łyżeczka suszonego czosnku lub 3 ząbki świeżego

łyżeczka pieprzu

łyżeczka soli

łyżeczka słodkiej papryki

świeża kolendra (2-3 łyżki posiekanej)

Przygotowanie:

Kapustę posiekać możliwie jak najdrobniej. Wrzucić do dużej miski, posolić (łyżeczka soli maksymalnie) i intensywnie wydusić/wymiętolić/zmorzyć w dłoniach, tak aby zmiękła i puściła sok. Nerkowce zmielić na mąkę (nie musi być idealnie gładka).

Wszystkie składniki dodać do kapusty i wymieszać, najlepiej dłońmi.

Masa powinna być dosyć zwarta, warto z 5 minut odczekać, aż mąka zwiąże masę. W razie potrzeby dodać ciut więcej mąki,  gdy masa będzie zbyć luźna, lub odrobinę wody gdy zbyt sypka.

Masę nabierać łyżką i formować w dłoniach klopsiki. Uformowane kłaść na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia.

Tak przygotowane kofty delikatnie posmarować dobrej jakości olejem (jeżeli będziecie je smażyć, to pominąć ten etap). Piec w temp. 220 C przez 15-20 minut na środkowej półce piekarnika. Jeżeli chcecie je ładnie przyrumienić to ostatnie 2-3 minut możecie użyć funkcji grillowania w piekarniku.

Serwowanie z sosem:

Tuż przed podaniem  kofty wrzucić do ciepłego sosu, obtoczyć w nim i podawać. Nie należy zostawiać (w sensie przechowywać)  klopsików z sosie,  bo się rozmiękną i rozpadną. Sos i klopsiki przechowywać w oddzielnych pojemnikach i łączyć tuz przed podaniem.

Smacznego!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.