KUCHNIA

Parmigiana z bakłażanów i cukinii

Kolejny przepis z mojej ulubionej ostatnio książki kucharskiej „Vegano Italiano”, tym razem pargmigiana, której nazwa może być myląca. Jedna opcja mówi o tym, że nazwa pochodzi od parmezanu, a druga- bardziej fikuśna, że  podobno pochodzi od słowa parmiciana, oznaczającego na Sycylii drewnianą deseczkę żaluzji, a więc taki przekładaniec.  Za każdym razem,  gdy otwieram  tą książkę to nie mogę wyjść z podziwu, że tylko  z trzech składników i praktycznie zerowej ilości przypraw, a tym przypadku bakłażanów, cukinii i pomidorów można wyczarować tak cudowne danie.  Jest to ulubione danie autorki i absolutnie jej się nie dziwię, bo skradło moje serce, jak i wszystkich domowników.  Cukinię zastąpiłam tu co prawda patisonami, ale smak mają wręcz identyczny, więc śmiało ekperymentujcie. Nie ukrywam, proces przygotowania jest dosyć czasochłonny, ale danie można przygotować dzień, nawet dwa wcześniej i tylko ostatni etap, czyli pieczenie niecałe pół godziny  zostawić na dzień podania tuż przed posiłkiem.  Jak przestrzega autorka, nic nie zastąpi smaku podsmażonych warzyw w tym daniu, ani ich grillowanie, czy o zgrozo surowizna. Ciekawostka, która zresztą potwierdza moją teorię, nie wyczuwam goryczki w bakłażanach, i  praktycznie nie męczę solą, jedyny sens przeprowadzania procesu jest taki, że ten zabieg powoduje mniejsze wchłanianie tłuszczu podczas smażenia.

Składniki na 4 porcje:

2-3 bakłażany

3 cukinie (u mnie patisony)

400 ml passaty pomidorowej

2 łyżki bułki tartej

szczypta soli

olej do smażenia

kilka listków świeżej bazylii

Przygotowanie:

Bakłażany pokrój w cienkie  (0,5 cm) plasterki, posyp solą i odstaw na chwilę, aby puściły możliwie jak najwięcej wody. Cukinie/patisony również pokrój w tej samej grubości plasterki.  Przed ich smażeniem dokładnie dociśnij i osusz papierowym ręcznikiem. Na dużej głębokiej patelni smaż warzywa (oddzielnie)  z obu stron do lekkiego ich zarumienienia. Po podsmażeniu odkładaj warzywa na papierowe ręczniki aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Dno naczynia do zapiekania (u mnie średnica 24 cm) posmaruj sosem pomidorowym. Układaj warstwami cukinie, sos bakłażany, sos pomidorowy, cukinie,  bakłażany sos pomidorowy… i tak do końca.

Dociskaj delikatnie warstwy.

Całość zwieńcz bułką tartą i bazylią.

Piecz w temp. 190-200 C przez 20-30 minut.

Smacznego!

Moje Miśki to głodomory i same warzywka im nie wystarczą, więc podałam im parmigianę z porcją ceciny, która idealnie się tu wkomponowała  z tym lekko serowym posmakiem. Przpeis na Cecinę znajdziecie tu: Cecina z cebulą czyli ciecierzycowy wytrawny placek z cebulą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.