KUCHNIA

Surowe ciasto ze skiełkowanej kaszy gryczanej

 

DSC02191

Dotychczas surowe ciasta do mnie nie przemawiały, głównie za sprawą ogromnej ilości orzechów do nich używanych, wiadomo nerkowce są pyszne, ale też bardzo, bardzo drogie, przynajmniej dla mnie. Lubię kaszę gryczaną, a ta nie palona jest już w ogóle przepyszna, podczas gdy kiełkuje „wydziela się” z niej glut, który jest wprost stworzony do sklejania. Napakowałam to ciasto samym dobrem, tj. dodałam ostropestu, który leczy wątrobę, a jest praktycznie niewyczuwalny w potrawach, młody jęczmień źródło witamin i minerałów, siemię lniane itd. Może jakoś specjalnie to ciasto nie jest piękne, ale nadrabia i to bardzo smakiem i kremową konsystencją, o już wiem co mi przypomina- tiramisu!

Składniki:

300 g suchej, niepalonej, skiełkowanej kaszy gryczanek

150 g daktyli

100 ml gorącej wody

50 g orzechów

100 g nasion słonecznika

kopiasta łyżka karobu

łyżka mielonego ostropestu

łyżka jęczmienia w proszku

100 g masła kokosowego

2 łyżki mielonego siemienia lnianego

 

DSC02172

Przygotowanie:

dwa dni przed podjęciem się pracy namoczyć kaszę przez około 12 h w wodzie po czym przepłukać i skiełkować (najlepiej w kiełkownicy, raz dziennie przelewać wodą, ).

DSC02173

Na gładką masę zblenduj daktyle wraz z woda w której się moczyły, dodaj karob, masło kokosowe, jęczmień, ostropest i siemię lniane.

DSC02174

Zblenduj powstałą masę ze skiełkowaną kaszą.

DSC02175

Do powstałej masy dodaj resztę składników i wymieszaj dokładnie dużą łyżką.

DSC02177

Przełóż ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i schowaj do lodówki najlepiej na noc, jeżeli umieścisz je w zamrażalniku będziesz mieć batoniki!

DSC02178

Jak widzisz, trzymane przez noc w lodówce nieźle trzyma się kupy 😉

DSC02179

Tak wyglądał mój Dzień Kobiet, tulipany dostałąm od taty!

DSC02183

Zjadłam to co było na talerzu po czym wybrałam się biegać, o dziwo dałam radę.

DSC02188

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.