Ciasto Snickers

Znowu zostawiam moje Miśki na cały weekend, więc wczoraj upiekłam im naprawdę dużą blachę ciasta, które musi im wynagrodzić moją nieobecność. To ciasto jest naprawdę łatwe do zrobienia, bo należy tylko upiec dwa blaty ciasta, przełożyć masa budyniową, zalać całość sosem toffi i zwieńczyć dzieło orzeszkami, ale robi efekt wow. Składniki na standardowej wielkości prostokątną…

Wegański sernik królewski

To ciasto pełniło funkcję urodzinowego ciasta dla Miśka. Jest to bezapelacyjnie najbardziej mój udany wegański sernik (wiem, za każdym razem, tak mówię), nie dość, że wygląda bardzo elegancko to smak jest genialny, i co ważne z każdym dniem był coraz lepszy (jedliśmy go 4 dni, bo jak się możecie domyślić, to nie był jedyny mój…

Dyniowe ciasteczka

Czas na dynie! Można z nich robić dosłownie wszystko śniadania, obiady i ciacha przed wszystkim. Dawno nie było u mnie w domu ciasteczek, a że Miśka była chętna do pomocy to wykorzystałam moment. Te ciasteczka dyniowe miały starczyć na cały tydzień, ale naprawdę nie wiem co jest z moimi Miśkami nie tak, bo jak tydzień…

Kokosowe ciasto z winogronem

Jak pamiętacie w weekend upiekłam jabłecznik i rozszedł się w tempie ekspresowym. Miśka była tak zła, że nie dostała drugiej porcji, że dosłownie od razu zabrałam się za ukręcenie kolejnego ciasta. Jedyne owoce jakie miałam poza bananami to były resztki winogron, więc połączyłam je z wiórkami  kokosowymi i wyszło fajne wilgotne  ciasto. Tym razem dosłownie…

Kawałek szczęścia, czyli lekki wegański jabłecznik

Misiek miał życzenie na cyt.” normalne ciasto z jabłkami, a nie jakieś wydziwiane”, zupełnie nie wiem o co mu chodzi 😉 , ale podjęłam się zadania, zajęło mi  to 15 minut (przygotowanie). Ciast rozeszło się jeszcze ciepłe w 10 minut, tyle że zdążyłam zrobić zdjęcia, a Nina była zbulwersowana, gdy po chwili przyszła po drugą…

Bezglutenowe wegańskie ciasto marchewkowe

W większości przepisów na ciasto marchewkowe marchwi w składzie jest tyle co kot napłakał. W tym cieście licząc gramaturę marchwi jest połowa, reszta to bajery i sklejacze. Najlepsze ciasto marchewkowe jakie w życiu jadłam to było wegetariańskim lokalu w Krakowie jakieś 14 lat temu, niestety tego lokalu już nie ma ale to ciasto smakuje dokładnie…