„Pani Hazel i klub Rosy Parks”. Jonathan Odell

Po „Chłopcach” Saramonowicza przeczytałam książkę z zupełniej innej bajki. Mimo ponad 500 stron przeczytałam ją w dwa dni, wykorzystując każdą wolna chwilę pomiędzy pieczeniem ciastek, ciast, porządkowaniu ogrodu, sprzątaniu, prasowaniu itd.  Podejrzewa, że gdybym miała cały dzień wolny, to przeczytałam bym ją za jednym zamachem. Jak się można domyślić jestem zachwycona lekturą.

„Chłopcy” Andrzej Saramonowicz

Moim ulubionym filmem jest „Testosteron” i uważam go za wykładnię stosunków damsko-męskich, namiętnie wplatam cytaty z filmu do rozmowy, w pracy jestem znana z „masakra jesteś” i „bęc, wiem co czujesz…” i uważam, że Piła jest brzydkim miastem (mieszkam 25 km od Piły).

Goodfood luty 2016

Po ilości zaznaczonych stron możecie się domyślić, że wydanie jest super, w sumie to na każdej znalazłoby się coś ciekawego, czy tez inspirującego. Ale polecę od początku.

Kuchnia luty 2016

Wiem, wiem że już za kilka dni nowe wydanie, ale ten numer był tak beznadziejny, że naprawdę musiałam kilka razy do niego podchodzić, aby znaleźć z nim coś ciekawego z punktu widzenia wegusa.

Księga dziwnych nowych rzeczy. Michael Faber

  Miała być 1 książka tygodniowo, a trafiła mi się lektura  nie dość, że gruba to  jeszcze specyficzna do czytania. <ęczyła mnie do tego stopnia, że w międzyczasie czytałam dwie inne. Po jej skończeniu kilka dni zastanawiałam się, co by Wam tu o niej napisać, bo po przeczytaniu 500 z prawie 600 stron, chciało mi…

Harper Bazar styczeń-luty 2016

Dziś o moim ulubionym,  teoretycznie magazynie o modzie jakim jest właśnie Harper’s Bazar. Jest to najstarszy tego typu magazyn na świecie, liczy sobie ponad 146 lat, a  kupuję go od samego początku jak się ukazał w Polsce czyli od 2014 roku. Na tle innych  magazynów tego typu wyróżnia go to, że moda nie ogranicza się…