Spaghetti w kremowym czosnkowym sosie

Chyba większość z nas uwielbia czosnek, ale jest mały szczegół, który powstrzymuje nas od jego bezkarnego pałaszowania 😉 . Jest na to sposób, o którym już kiedyś wspominałam przy okazji przepisu na zupę ziemniaczaną, otóż należ czosnek upiec, ot tak cały w skorupce i wtedy nie dość, że czosnek nabiera kremowej konsystencji to pozbawia się…

Curry z batatów z kuskusem kalafiorowym

Bataty mam zawsze w spiżarni, -3 sztuki, ale zawsze. Moje już trochę się należakowały, więc czas był je ograć. Zrobiła, tak pyszne curry (dzień wcześniej), że sama musiałam się karcić, żeby nie wyżreć wszystkiego na obiad następnego dnia. Wyjątkowo dodatkiem był pieczony kalafior.

Kokosowe curry z bakłażanów

Byłam wczoraj w bibliotece i natrafiłam na książkę Roberta Makłowicza „Fuzja smaków. Podróże kulinarne”. Jest to zbiór przepisów fusion kuchni tajlandzkiej, australijskiej, urugwajskiej i jamajskiej. Jak to bywa w takich książkach, większość przepisów opiera się na składnikach niewegańskich, ale przepadłam jeżeli chodzi o przepisy kuchni australijskiej, która jest wypadkową kuchni brytyjskiej i rdzennych Aborygenów, jak…

Pieczarkowo kokosowa zupa krem

Niby nic bo krem pieczarkowy, ale mały dodatek w formie mleka kokosowego zrobił naprawdę piorunującą zmianę. Ok, przyznaję się, wczoraj robiłam porządki w spiżarni, i jak każdy szanujący swoje finanse wegus, gdy rzucają w Lidlu czy Biedrze coś wege robię zapasy, a ja całkowicie zapomniałam o 12 puszkach, więc teraz spodziewajcie się wysypu przepisów z…

Pieczony bakłażan ze słodkimi batatami

Tak jak do kaparów trzeba dorosnąć, tak samo chyba jest z bakłażanem, którego od jakiegoś czasu uwielbiam i mam ambitny plan mieć we własnym ogrodzie jego uprawę. Już wiem, że niestety na własne bataty w naszym klimacie nie ma szans, czy te są naprawdę nikłe, ale kto wie, może podejmę wyzwanie. To danie jest zainspirowane…

Wegańska wersja zupy Harira

Jest to bardzo rozgrzewająca i sycąca zupa, która szczyci się marokańskim rodowodem. Jest to moja wersja, w której zrezygnowałam z kolendry, której nie znoszę jak i z kuminu, gdyż jak już wiecie, za dużo przypraw według mnie zabija smak. O dziwo, ta zupa bardzo smakowała Miśce, która wykorzystała moment, kiedy wieszałam pranie, a moja porcja…