Ciasto z buraków i malin

  Jak wspominałam na FB moja kuchnia to w tej chwili jedna, wielka przetwórnia warzyw i owoców. Czekają na mnie jeszcze między innymi buraki, aronia, winogrona, jabłka, pomidory itd., ale zdążyliście mnie już poznać, i wiecie,  że na upieczenie ciasta zawsze znajdę chwilę. Wykorzystałam fakt, że miałam już ugotowane buraki, walcząc z komarami (wiecie, że…

Tagliatelle z cukinii ze szparagami i szpinakiem

  Dzisiejszy obiad był dla mnie tylko i wyłącznie! To moje ulubione połączenie składników od 3 tygodni. Dziś było zdecydowanie fit, bo nie dodałam żadnych „węgli”. Danie to, mimo iż jest bardzo niskokaloryczne jest sycące, przez dużą zawartość błonnika i wody. Jest tak skomponowane, że jedyną przyprawą jest szczypta soli. Idealne na ciepło i na…

Akcja: wcisnąć się w kieckę do lata!

  Z dniem 30 kwietnia rozpoczęłam „walkę ze sobą”. Słowo dieta napawa mnie z automatu mega wkur..m, a po godzinie diety zaczynam warczeć, coś mi się głowie przestawia i mruczy:  będziesz głodna całymi dniami. Misiek to przeżyłby mnie nawet z wagą 150 kg, bylebym nie chodziła zła. Generalnie to ja bardzo spokojny człowiek jestem, oaza…

Wegańskie fit ciasto bez pieczenia

Mam tak kiepski weekend, że dziś od rana piekę ciasta, pizze i pichcę. Praktycznie nigdy nie robię ciast bez pieczenia, ale musiałam coś pokombinować, aby mi „nerw” przeszedł. Tak oto macie przepis na super fit ciasto, na które składają się trzy, zupełnie różne konsysytencje, począwszy na chrupiąco-ciągnącym się spodzie, przez kokosowy krem, zwieńczony brzoskwiniowym musem.

Wegańskie nie tuczy?

Wróciłam, po chorobie czas na regenerację. Od dziś każdy post z daniem będzie zawierał dodatek k w formie podstawowych  wartości odżywczych, takich jak białko, tłuszcz, węglowodany, błonnik. Wiadomo, wiosna tuż tuż, a dupsko urosło, przynajmniej mi.W ciągu ostatnich kilku dni pilnie zapisywałam ile czego zjadłam , i niby wegańskie nie tuczy a jednak, przyjmowałam o…

Moje początki z jogą

Jogą zaczęłam się interesować w tym samym momencie, w którym zetknęłam się z buddyzmem, ale tego wątku nie będę rozwijać na swoim blogu. W każdym bądź razie, to było lata świetlne temu, kiedy to w mojej mieścinie nie było nawet siłowni,  a o zajęciach z jogi można było co najwyżej pomarz.  Z pomocą przyszedł mi…