Korzenne ciasteczka dla Świętego Mikołaja, czyli Speculoos

. Kto kojarzy korzenne ciasteczka z Lidla, które niestety można kupić tylko w okresie świątecznym?  Te ciacha tradycyjnie wypieka się dzień przed dniem Świętego Mikołaja w Belgii  Holandii i nazywają się Speculoos. Wyraz  speculaas najprawdopodobniej powstał z wyrazu speculatie . W dawniejszym języku niderlandzkim słowo speculatie oznaczało „przypuszczenie”, „namysł”, „chętkę na coś” i wzięło swój początek od łacińskich wyrazów speculatio, speculari, które odpowiednio znaczą lustro; oglądać,…

Orzechowe ciasteczka bez glutenu i bez cukru

To ciasteczka z kategorii „brzydkie a dobre”. Są lekko słodkie, miękkie w środku, ale z zewnątrz mają chrupiąca skorupkę. Miśka zachwycona, a to dla mnie najważniejsze, bo te ciacha były z myślą właśnie o nie 🙂 Całkowity czas ich przygotowania to 30 mintu- serio! Składniki na 20-25 sztuk: opakowanie kleiku ryżowego (160 g) 100 g…

Korzenne fit ciasteczka bez tłuszczu

Dzisiejsze ciacha są w wersji fit, bo bez dodatku tłuszczu, a cukier zastąpiłam syropem z agawy, który ma niski indeks glikemiczny. Żeby Wam tu nie zbrzydzić ciastek takim wstępem dodam, że są to idealnie kruche, aromatyczne ciasteczka, z które można wycinać we wszelakie kształty, dekorować idt.  Idealny dodatek do herbaty. Jest to dobra opcja dla…

Bezglutenowe ciasteczka z ciecierzycy

Kolejne ciasteczka z cyklu „bez glutenu”, tym razem z ciecierzycy. Są wyjątkowo lekkie i delikatne, o lekko cytrynowym aromacie, a odrobina czekolady wybornie dopełnia ich smak. Miśka znów mnie zaskoczyła, bo o ile Misiek słyszy bez glutenu to omija łukiem (naprawdę nie mam pojęcia skąd ta panika) to ona jest wielką fanką , a te…

Wegańskie ciastka owsiane z suszoną aronią i czekoladą

Rozpoczął się nowy rok szkolny, więc wracam do tradycji i co niedzielę piekę na cały tydzień dla Niny ciasteczka na drugie śniadanie do szkoły (obiecuję, że przepisy będą w publikowane w niedzielę). Oczywiście, to nie są zwykłe ciasteczka, tylko na tyle zdrowe na ile to jest możliwe, aby taki wynalazek zjadł dzieciak, zresztą, ja też…

Stefanka, czyli ciasto bez pieczenia

  Moje „potwory” nie zjadły wszystkich ciastek, więc zrobiłam z nich użytek, a poza tym to nudne jeść te same ciacha przez tydzień. To jest chyba moje pierwsze „niepieczone” ciasto na blogu, fakt bardzo rzadko takie robię, jakoś mi z nimi nie po drodze, ale Miśka bardzo lubi kaszkę manną więc to deser dla niej…