Wegańskie toffifee

Od jakiegoś czasu zażerałam się daktylami pakując uprzednio do środka orzeszki i pewnej nocy podczas takiej biesiady mnie olśniło,  że przecież jak dodam czekolady do jest dokładnie Toffifee.  Co prawda, odkąd usłyszałam dowcip o Babci, która częstuje orzeszkami, bo nie może ich pogryźć … to miałam uraz, a dokąd jestem wege to ich nie jadam,…

Czekoladowa tarta z nutką mięty

Dziś ciasto „minimum pracy- maksymalny efekt”. Jest to  tarta czekoladowa z miętowym aromatem,  lecz mimo swej wytrawności smakowała nawet Miśce. Tu się nie ma co rozpisywać, bo jak jest tyle czekolady to wiadomo, że jest pyszne. Składniki: opakowanie ciasta francuskiego 5 tabliczek gorzkiej czekolady 200 g gęstego mleka kokosowego z puszki 100 g oleju kokosowego…

Migdałowo-pomarańczowe ciasteczka do herbatki

Ciasteczka z dzisiejszego przepisu okazały się takim hitem, że nie doczekały dnia następnego, a wyszło ich ze 40 sztuk. Są to aromatyczne kruche ciasteczka pomarańczowo-migdałowe, które idealnie się też sprawdzą jako baza do mazurków a nawet serników, idealny wypiek na zbliżające się święta Wielkiej Nocy. Składniki: 400 g mąki pszennej 200 ml oleju roślinnego 100-150…

Bardzo kokosowe ciacha z czekoladą

    Jak tylko mój piekarnik został naprawiony (to była taka pierdoła, że aż wstyd się przyznać) zabrałam się za pieczenie, bo byłam na totalnym ciastkowym głodzie. Przyznaję się bez bicia, że zjadłam je praktycznie sama (w dwa dni, ale wróciłam do biegania, więc sami rozumiecie, muszę mieć siłę, aby biegać). Ciacha są miękkie w…

Wegańskie owsiano-orkiszowe ciasteczka z czekoladą

Mam trochę zajęty przyszły tydzień, więc całą sobotę piekłam i gotowałam za zapas. Gdy ciacha były już gotowe i chciałam poczęstować Miśką, ta  powiedziała cyt. takie rarytasy to na poniedziałek trzeba zostawić, cóż wytrzymała godzinę ;-). ps. Ciacha nie są twarde jak kamień, ale też na tyle zbite, że idealne do pracy i do szkoły….

Śliwki w czekoladzie z marcepanem

Uwielbiam śliwki w czekoladzie, zresztą śliwki w ogóle czy to świeże, suszone, wędzone to już rarytas.  Gdy czwarty raz z rzędu trafiłam na wstrętne śliwki w czekoladzie (ostatnie z Lidla były do kupienia na wagę, w życiu nie jadłam gorszych), a to czekolada wstrętna, a to śliwka sucha jak wiór w środku, a to jakieś…