Lekki bigos z młodej kapusty, jabłkiem i żurawiną

Jak tylko dorwałam młodą kapustę to już miałam na nią pomysł.  Wygrzebałam z lodówki kapustę pekińską, wyjęłam z tajnego  schowka jabłka, które chowam przed Miśkiem, bo średnio zjada dziennie kilogram,  a gdy akurat ja potrzebuję, to nie ma ani jednego. Jak już były jabłka to dorzuciłam jeszcze żurawinę i morele. Udało mi się tak dobrać…

Jabłka w lekkim cieście

  U mnie w domu średnio zjada się 1 kg jabłek dziennie, Misiek i Miśka znają już moje wszystkie skrytki, bo za każdym razem gdy zabieram się za ciasto z jabłkami to się okazywało, że nie ma ani jednego. Tym razem nie znaleźli, a poza tym 2/3 rodziny chorowało więc apetyt mniejszy, ale 1/3 bardzo…

Wegańskie ciasto z dynią i jabłkami

Sezon na dynie uważam za rozpoczęty! Jak to u mnie bywa ciasto z dynią być musi, a że jest sobota, to koniecznie coś szybkiego i łatwego i dużo.  We wszystkich przepisach jakie miałam okazję zobaczyć na ciasto z dynią, bidula była przerabiana na puree, i tak naprawdę pełniła funkcję  nawilżająco-sklejającą w cieście, a przecież ona sama…

Jabłko, gruszka i cukinia, czyli słodki wegański chlebek.

    Dzień Dobry Miśki moje, przedstawiam Wam ciasto, które może w konkursie piękności nie przeszło by nawet wstępnej selekcji, ale jeżeli chodzi o wnętrze  to bezapelacyjnie zajęłoby miejsce na podium. Jest lekkie, aromatyczne i wilgotne. Idealne na śniadanie i na kolację, do tego bajecznie proste do wykonania. Do dzieła! ps. Na zdjęciu jest podane…

Tatrzańska szarlotka w wersji wegańskiej

  Już niedługo, już za dni parę, tradycyjnie w Majówkę duża część Polaków wybierze się w góry. Nic nas nie zniechęci, ani korki na Zakopiance, ani kolejki na Morskie Oko. Ja zwariowałam tak tylko raz, chociaż nie do końca, bo do Zakopanego pojechaliśmy przed weekendem majowym, a w samą Majówkę byliśmy w Krakowie, było i …

Wegańska orzechowa szarlotka pod chmurką

  Mam to „nieszczęście” z Miśkiem, że jest jabłkożercą, dosłownie. Pochłania średnio kilogram jabłek dziennie, dlatego też w zeszłym roku kupiłam działkę z jabłonkami, bo bym zbankrutowała, to po pierwsze , a po drugie to ja robię zakupy i przytarganie jabłek na cały tydzień to był nie lada dla mnie wyczyn. Często chowam przed nim…