Kokosowe curry z selerem

Obie z Miśką kochamy makaron, ale ostatnimi czasy przerzuciłyśmy się na ryż, który jest o bardziej lekkostrawny i ma działanie wychładzające, co jest mile widziane  latem. Danie to jest inspirowane kuchnią indyjską,  a dokładnie przepisem, w którym była użyta ryba, ale dobrym sposobem na ogranie ulubionego dotychczas dania przed przejściem na jasną stronę mocy, czyli…

Szybkie i łatwe kokosowe ciasto z agrestem, wiadomo że wegańskie!

Ciasto czekoladowe z porzeczkami Maniek skończył wczoraj i natychmiast poprosił o kolejne. W tygodniu nie mam czasu na zbytnią zabawę w kuchni, więc znowu poszłam na łatwiznę i upiekłam bardzo proste, ucieranie ciasto, ale tym razem aromatycznego kokosa połączyłam z agrestem. Mam nadzieję, że do soboty wystarczy chłopakowi cukru 😉 Składniki na  średniej wielkości blachę lub…

Bardzo kokosowe ciacha z czekoladą

    Jak tylko mój piekarnik został naprawiony (to była taka pierdoła, że aż wstyd się przyznać) zabrałam się za pieczenie, bo byłam na totalnym ciastkowym głodzie. Przyznaję się bez bicia, że zjadłam je praktycznie sama (w dwa dni, ale wróciłam do biegania, więc sami rozumiecie, muszę mieć siłę, aby biegać). Ciacha są miękkie w…

Bardzo kokosowa wegańska babka

Nareszcie wracam do żywych, czyli powrócił mi smak i węch. Zamarzyło mi się lekkie, wilgotne i aromatyczne ciasto, a że dawno, czy też raczej bardzo rzadko piekę babki to wykombinowałam sobie kokosową babkę. Jest potrójnie a nawet poczwórnie kokosowa, bo w jej skład wchodzi mleko kokosowe, olej kokosowe, wiórki kokosowe i lukier też ukręciłam z…

Małpie masło, czyli trochę słońca na talerzu

Na tzw. małpie masło natknęłam się na jednym ze swoich ulubionych blogów, czyli „moje wypieki”. Jest to nic innego jak rodzaj dżemu z tropikalnych owoców, a że bananowy dżem, który robiłam jakiś czas temu jest moim ulubionym (tu znajdziecie przepis,  zapasteryzowany dumnie stoi w moje spiżarni i absolutnie nic złego nic się z nim nie…

Wegańskie ciasto porzeczkowo-kokosowe z pianką

Porzeczki w porównaniu do zeszłego roku słabo mi obrodziły, marne 3 kg zebrałam. W sumie dla mnie dobrze, bo nie cierpię zbierać tego typu owoców, zrywanie wiśni ww porównaniu do porzeczek to wręcz dla mnie przyjemność. Dżemy porobiłam (będą nawet dwa przepisy), ale coś tam zostało, a rodzinka poprzednie ciasto wciągnęła na raz, więc była…