• KUCHNIA

    Fasolowy krem do pieczywa z suszonymi pomidorami

    Od jakiegoś czasu chodziła za mną kremowa pasta do chleba, taka która idealnie by współgrała z chlebem na zakwasie domowej roboty, kiszonym ogórkiem i pomidorami. „Pięknego Jasia” mam zawsze  zapasie bo jest to na tyle uniwersalna fasola, że można z niej zrobić faktycznie wszystko, a to sernik,  danie obiadowe czy krem.  W smaku i konsystencji nie jest to typowy wegański „smalec”, bardziej w kierunku twarogowego serka, a to za sprawą dodatku wody podczas blendowania. Przechowywany w w lodówce będzie dobry co najmniej tydzień. Składniki: 300 g suchej fasoli Piękny Jaś ugotowanej do miękkości około 20 połówek suszonych pomidorów (u mnie pół na pół z zalewy i suche) czubata łyżeczka kaparów…

  • KUCHNIA

    Słonecznikowa pasta do chleba z koperkiem

    Uwielbiam prażony słonecznik. Te niepozorne nasiona po potraktowaniu ich ciepłem zyskują maślani orzechowy smak. Jako dzieciak byłam specjalistką  od wydłubywania słonecznika z chleba, dokopując się do połowy środka bochenka, więc możecie sobie wyobrazić zdziwienie mamy gdy robiłam kanapki. Ten krem koperkowy spokojnie może zastąpić masło czy też inne smarowidła na kanapki, dodatek zieleniny to kwestia upodobań, ale uwierzcie mi,  nie ma nic lepszego niż świeży chleb z pastą słonecznikową a do tego plasterek wygrzanego w słońcu pomidora.  Grubiej położony na kanapce przypomina smakiem i konsystencja  pieczony pasztet mięsny, tak to opisał mój tata, więc wszyscy domownicy będą zadowoleni czy wege i nie wege 🙂 Składniki: 300 g łuskanego słonecznika łyżeczka soli…

  • KUCHNIA

    Wegański smażony ser

    Smak mojego dzieciństwa to smażony ser. Naprawdę, mój dziadek robił najlepszy smażony ser na świecie, i pewnie dlatego też od małego kocham kminek i takie właśnie smaki. Poza tym moja Miśka nosi imię Nina, bo dziadek miał nas 4 wnuczki, i na nas wszystkie wołał Nina 🙂  Do przygotowania tego „sera” potrzeba tak naprawdę 1 składnik i około 5 dni cierpliwości. Standardowo robi się go z twarogu, ale pamiętam, że dziadek zbierał różne sery i potem je topił, w tym pewnie tkwił jego sekret.  Już Wam wyjaśniam jak go zrobić, aha smakuje tylko mi, bo tylko ja u nas w domu lubię takie smaki jak zielone oliwki, kapary i ogólnie…

  • KUCHNIA

    Krem słonecznikowo-pomidorowy, czyli co na kanapki zamiast hummusu?

    Pewnie jako jedna z małej wegusów nie lubię humusu i nie przepadam za kaszą jaglaną. Z czymś jednak trzeba jeść kanapki, bo nie samym curry i ciastem człowiek żyje. Moim ulubionym wytrawnym kremem/pastą na kanapki jest właśnie ta na bazie słonecznika.  Robię kilka wariantów smakowych, ale przedstawiam Wam pomidorowy jako pierwszy, z bajglami smakuje wyśmienicie. ps. W lodówce wytrzyma spokojnie tydzień a nawet dłużej. Składniki: 200 g nasion słonecznika 50 g suszonych pomidorów 50 g koncentratu pomidorowego łyżeczka suszonego czosnku 2 łyżki syropu klonowego pół łyżeczki soli około 30 ml oleju (u mnie lniany) Słonecznik dzień wcześniej wypłukać na sicie pod bieżącą wodą, a następnie moczyć najlepiej przez całą noc.…

  • KUCHNIA

    Wegański tuńczyk

    Wiem, wiem, mnie też wkurzają: wegańskie kotelty schabowe, wegańskie mielone itd., chociaaż jak zobaczyłam podróbkę jajka wegańskiego, które wyglądało jak krowi placek to stwierdziłam,  że to już przesada. Tak samo, jak tofucznica, jeny w życiu nie jadłam nic gorszego. Ale to kwestia gustu, nie wszystko złoto co jest wegańskie 😉 Prawdą jest , że jeżeli przeszło się na weganizm jako osoba znająca już pewne smaki jak ryby, jajka, to ich czasami brakuje. W moim przypadku najbardziej brakuje mi ryb. Jak ja zazdroszczę moim kotom… Na przepis wegańskiego tuńczyka trafiłam na YouTube, i oczywiście Amerykanie go „wynaleźli” , wiadomo 😉 Żeby było jasne, nie jedzie rybą, ale ma bardzo podobną konsystencję,…

  • KUCHNIA

    Wegańska pasta z bobu

    Nie wiem dlaczego tak rzadko prezentuję Wam pasy do pieczywa, mimo  tego, że regularnie je przygotowuję. Może dlatego, że wydają mi się banalnie proste, jednakże moim założeniem bloga jest pokazywanie Wam prostych przepisów, bo w kuchni nie trzeba wodotrysków ani specjalnych umiejętności aby wyczarować coś smacznego, no może ciut chęci i dobry przepis 🙂 Ta banalnie  pasta jest absolutnie genialna w swej prostocie, nie ważcie się dodawać nic więcej, ewentualnie możecie zamienić bób na świeży! groszek, który wkrótce zresztą się pojawi. Na śniadanie nic więcej nie potrzeba, tylko sznytka luz dwie  („u Nas w Poznaniu tak się mówi”) chleba, łyżka pasty z bobu, a zbajerować można pomidorkiem lub marchewką a’la…