Wegański sernik czekoladowy ze śliwkami

Muszę przyznać, że  z tego „sernika” jestem najbardziej dumna. Uwielbiam połączenie śliwek i czekolady, dodać do tego kremową „pierzynkę” i mamy ideał. Ten „sernik” jest z dnia na dzień coraz lepszy,jest świetną propozycją na zbliżające się święta Bożego Narodzenia, bo spokojnie można go zrobić 2 dni wcześniej 🙂 Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm:…

Wegański sernik królewski

To ciasto pełniło funkcję urodzinowego ciasta dla Miśka. Jest to bezapelacyjnie najbardziej mój udany wegański sernik (wiem, za każdym razem, tak mówię), nie dość, że wygląda bardzo elegancko to smak jest genialny, i co ważne z każdym dniem był coraz lepszy (jedliśmy go 4 dni, bo jak się możecie domyślić, to nie był jedyny mój…

Sernik dyniowy z sosem toffi

Kolejna wariacja na temat wegańskiego „sernika”. Przerobiłam wszystkie możliwe kombinacje z tofu, z kaszy jaglanej, ale według mnie z białej fasoli najbardziej przypomina sernik, do tego stopnia że niewegusy łudzą się, że wróciłam na ciemną stronę mocy. Ten sernik jest z dużą ilością dyni, a dokładniej dyniowego puree, które robi się piekąc około 1 godziny…

Prawie sernik na kruchym czekoladowym spodze

    Największy problem po przejściu na weganizm miałam z sernikiem, bo naprawdę ciężko go podrobić. Pierwsze co przychodzi na myśli to zastąpić ser tofu,  i to jest całkiem udany patent, drugie moje podejście to zastąpienie sera fasolą, i powiem Wam że kocham ten sernik (tu i tu znajdziecie moje sprawdzone nie raz przepisy). Tofurnik to…

Korzenny wegański sernik z chałwą

Wymyśliłam sobie na tegoroczne święta korzenny sernik, piernikowy inaczej mówiąc, a że to eksperyment to zrobiłam próbę w małej tortownicy. Nie bez powodu nazywam go sernikiem a nie tofurnikiem, bo absolutnie żaden niewegus nie pozna,  że to to cudo jest z tofu- przysięgam. Jest kremowy, aromatyczny, no co tu dużo mówić- c u d o…

Wegański sernik Snickers

Nie wiem jak Wy, ale ja najbardziej tęsknię będąc weganką za sernikiem, a że dawno nie piekłam tego typu ciasta, to postarałam się zrobić coś naprawdę zasługującego na to miano. Jak byłam dzieciakiem, i pojawiły się różne cuda w sklepach to pamiętam, że były takie dwa obozy, fani „Marsa” i ano „Snickersa” , ja należałam…