Krem słonecznikowo-pomidorowy, czyli co na kanapki zamiast hummusu?

Pewnie jako jedna z małej wegusów nie lubię humusu i nie przepadam za kaszą jaglaną. Z czymś jednak trzeba jeść kanapki, bo nie samym curry i ciastem człowiek żyje. Moim ulubionym wytrawnym kremem/pastą na kanapki jest właśnie ta na bazie słonecznika.  Robię kilka wariantów smakowych, ale przedstawiam Wam pomidorowy jako pierwszy, z bajglami smakuje wyśmienicie….

Bajgle pomidorowo-bazyliowe

Bajgle czekoladowe piekę już regularnie 2 razy w tygodniu, i przy pomyślnych wiatrach trafia mi się aż jeden. Postanowiłam zrobić wersję pod swój gust, czyli wytrawną. Na nic to się zdało, te pomidorowe dzieciakowi też smakują 🙁 Tu znajdziecie bajgle na słodko i dokładną instrukcję, jak je zakręcić. Składniki na 4-5 bajgli: 300 g mąki…

Wegańskie śniadanie, czyli jogurtowe placuszki.

Postanowiłam zrobić dziecku przyjemność i zrobić jak to Miśka później określiła „królewskie śniadanie”. Zrobiłam naprawdę lekkie i pożywne placuszki, które wbrew pozorom robi się bardzo szybko: przygotowanie ciasta to maksymalnie 10 minut i drugie tyle smażenie, no może 15, ale zawsze można smażyć na dwóch patelniach na raz, co często robię i wtedy to już…

Wegański tuńczyk

Wiem, wiem, mnie też wkurzają: wegańskie kotelty schabowe, wegańskie mielone itd., chociaaż jak zobaczyłam podróbkę jajka wegańskiego, które wyglądało jak krowi placek to stwierdziłam,  że to już przesada. Tak samo, jak tofucznica, jeny w życiu nie jadłam nic gorszego. Ale to kwestia gustu, nie wszystko złoto co jest wegańskie 😉 Prawdą jest , że jeżeli…

Wegańska pasta z bobu

Nie wiem dlaczego tak rzadko prezentuję Wam pasy do pieczywa, mimo  tego, że regularnie je przygotowuję. Może dlatego, że wydają mi się banalnie proste, jednakże moim założeniem bloga jest pokazywanie Wam prostych przepisów, bo w kuchni nie trzeba wodotrysków ani specjalnych umiejętności aby wyczarować coś smacznego, no może ciut chęci i dobry przepis 🙂 Ta…

Domowe wegańskie płatki śniadaniowe CiniMinis

Czasami się zastanawiam, czy nie przesadzam z tym, że wszystko staram się robić sama, ale  nastał taki dzień, w którym Miśka jedząc „kupne” płatki śniadaniowe stwierdziła, że ich nie będzie jeść, bo są za słodkie, czyli moja misja się spełnia. Dzieciak woli jeść domowe jedzenie niż kupne, cz w przypadku tak małego gzuba jest trudne,…