Fasola w sosie pomidorowo-śliwkowym

Dziś jednogarnkowe danie, niby nic nowego ale jednak sposób przygotowania ciut inny i dzięki temu trikowi Piękny Jaś smakuje wybornie. Fasola jak to fasola, potrafi lekko obciążyć delikatne trzewia wegusów, ale dodatek suszonej śliwki i mielonego kminku działa cuda, co sprawdziłam na całej rodzinie i potwierdzam, nikt nie cierpiał ani nie psuł powietrza 😉 Fasolę…

Wegański sernik królewski

To ciasto pełniło funkcję urodzinowego ciasta dla Miśka. Jest to bezapelacyjnie najbardziej mój udany wegański sernik (wiem, za każdym razem, tak mówię), nie dość, że wygląda bardzo elegancko to smak jest genialny, i co ważne z każdym dniem był coraz lepszy (jedliśmy go 4 dni, bo jak się możecie domyślić, to nie był jedyny mój…

Fasolowe leczo z bakłażanem

Pokochałam bakłażany, do tego stopnia że właśnie nasionka kiełkują na moim kuchennym oknie i mam zamiar je wyhodować w szklarni. Są cudownym warzywem, z którym można robić dosłownie wszystko piec, smażyć, gotować, grillować i w zależności od dodatków smakuje zupełnie inaczej. Mi osobiście nie przeszkadza lekka goryczka, szczerze to nawet jej specjalnie nie wyczuwam, dlatego…

Kociołek dyniowy z fasolą i soczewicą

Dziś chyba  w całej Polsce jest zimno, więc zamarzyło mi się coś sycącego, rozgrzewającego, ale na tyle lekkiego by nie robić sobie „pół godzinki dla słoninki” ( czyt. drzemka) po obiedzie. Pojawiły się ostatnio bardzo zgrabne dynie piżmowe, ot takie niecały kilogram, co jest idealną wielkością do zużycia na raz.  Zużywam już ostatecznie swoje puszkowe…

Curry z czerwonej fasoli

  Mam jeszcze spore zapasy fasoli z własnego ogródka i czas ją zużyć, a poza tym można się już żegnać z rozgrzewającymi potrawami. Dziś moja ulubiona forma obiadu, curry, a jakże, ale Was zaskoczę tak samo jak moje Miśki, jest pikantnie. ps. Jest smaczne nawet na 3 dzień przechowywane w lodówce. Składniki na 4-6 porcji:…

Pieczona fasola w pomidorach z suszonymi śliwkami

  Idzie wiosna, a ja mam jeszcze spore zapasy różnych fasoli z własnej uprawy w spiżarni, a poza tym właśnie planujemy jej remont, więc staramy się jak najwięcej zjeść, aby jak najmniej przenosić na czas nieszczęsnego remontu.  Zamarzyło mi się „męskie” żarcie, i do tego ostatnio nawet w takich małych mieścinach jak ta w której…