Czekoladowy tort z truskawkami i kremem śmietankowym w wersji wegańskiej

Nie mam pojęcia o co chodzi z tortami, ale wszyscy je uwielbiają. Gdy Miśka słyszy, że w planach mam tort to oczy jej się błyszczą i wiernie mi asystuje przez cały proces składania tortu. Powiedzmy sobie szczerze, zrobienie tortu to tak naprawdę dużo babraniny z jego składaniem,  Biszkopt upiekłam dzień wcześniej, bo ten wegański jest…

Wegańskie kruche ciasto a agrestem

W zeszłym tygodniu, gdy graliśmy ze Szwajcarią wybrałam się na działkę po agrest. Podjeżdżam  pod ogrody, szczęśliwa że nie ma absolutnie nikogo, co wywnioskowałam po zerowej liczbie samochodów, maszeruję sobie dziarsko machając koszyczkiem a to zonk. Wszyscy panowie w wieku 10-90 lat zebrali się na działkach, aby wspólnie oglądać mecz, z i oczywistych powodów wszyscy…

Czekoladowe muffiny z truskawkami w DIY papilotkach

Mój biedny Misiek na bieżąco tylko ogląda moje wypieki, wiec jak już jest w domu to jak dziecko palcem na monitorze pokazuje „to, to i to chce” . Zażyczył sobie czekoladowych muffinek z orzechowym nadzieniem, a że truskawki mam na bieżąco to zmodyfikowałam przepis i zrobiłam jedne i drugie. Oczywiście jak już zabrałam się do…

Farfalle z bakłażanem w sosie truskawkowo-pomidorowym

Usilnie wprowadzam Ninie nowe warzywa do menu, tym razem padło na bakłażana. Miśka kocha jak wszystkie dzieci makaron, więc najłatwiejszym sposobem do przekonania jej do nowych smaków jest w pierwszej kolejności podać z makaronem. Udało się, dzięki temu, że danie jest wyraziste w smaku, ale jednocześnie delikatne, a obiad na tyle jej się wizualnie spodobał,…

Knedle z truskawkami

Będąc weganką przekonałam się, że roślinna dieta to nie tylko trawa. Owoce można zrobić w wersji wytrawnej na obiad, a z warzyw upiec słodkie ciasto. Jest tyle możliwości, ale mając dzieciaka trochę trzeba pokombinować. Wczoraj były drożdżówki z truskawkami, a wcześniej na obiad knedle. Nakulałam ich w sumie 55 sztuk, z czego  Miśka wciągnęła 5,…

Drożdżowe serca z dżemem truskawkowym

To już chyba u mnie tradycja, że w soboty piekę ciasto drożdżowe, pewnie wynika to z czasu, bo zazwyczaj w soboty kręcę się w okolicach kuchni od samego rana do późnego popołudnia, bo kuchnia jest moim centrum dowodzenia. Dzisiejsze drożdżówki sa dokładnie takie jak lubię, czyli pełne nadzienia.